-
Dyrektor ds. kadrowych (4) Impreza firmowa
Data: 30.05.2021, Kategorie: Swingersi, Autor: Damian Wiśniewski
... odwracając się złapałem kontakt wzrokowy z ekipą w WC uśmiechając się delikatnie, w umywalce umyłem ręce.- Chodź tu do nas młody - rzekł prezes,Stremowany jak przed pierwszym egzaminem na prawo jazdy podszedłem do mężczyzn z każdym się witając.- Chcesz trochę? Olek jestem - zapytał prezes firmy,- Co macie Panowie? - zapytałem troszkę nieufnie,- Coco Chanel z Warszawki - zażartował Prezes już wyrównując porcje i podając mi mała srebrna tackę,Przyjąłem porcje. Podziękowałem i chwilę porozmawialiśmy w męskim gronie. Panowie wypytali mnie o relacje z Lidka, ale na szczęście się nie wygadałem (utrzymywałem, że jestem najlepszym managerem sprzedaży) na koniec Olek dodał, że obowiązkowo mam wyciągnąć " ruda małpę" czyli Lidkę po 0:00 na dół do klubu.Zadowolony zawarciem nowych znajomości wróciłem do Lidki i reszty towarzystwa przy stoliku. Alkohol już uderzał do głowy. Lidka dość mocno wstawiona zaczęła mnie ukradkiem masować w kroczu przy stole. Cienki materiał garniturowych spodni sprawił, że mój penis w momencie się uwypuklił, przez dłuższą chwilę drażniła i głaskała mnie po nim przy tym rozmawiała jak niby nigdy nic z innymi przy stole. Strasznie mnie to rozochociło i spodobało.Idziemy do pokoju? – zapytała mnie na ucho,Pójdziemy w swoim czasie, najpierw po północy mamy iść na dół do klubu - odparłem,Jak to? Przecież tam mają wejście tylko członkowie Zarządu Głównego – odparła,Srak to! Wciągałem z Prezesem koks w kiblu i dostałem zaproszenie, mam Cię tam zabrać ze sobą – ...
... odpowiedziałem w jej stylu z rana,Uwielbiam Cię – odpowiedziała, chwytając mnie z całej siły za penisa,Idę się przypudrować, a Ty się szykuj do wyjścia. Idziemy na dół. – odparła wstając od stołu.Wróciła po chwili oznajmiając wszystkim przy stole, że poczuła się zmęczona i kończy zabawę. Wtórowałem jej, że też w takim razie uciekam. Życzyliśmy wszystkim wesołej zabawy do rana i skierowaliśmy się do klubu o istnieniu, którego nikt praktycznie nie wiedział.W hotelu przed niepozornym wejściem stał wysoki, elegancko ubrany ochroniarz, który weryfikował gości.Państwa godność – zapytał ochroniarz,Pani Dyrektor Lidia i Naimad z oddziału katowickiego – odrzekłem. Ochroniarz powtórzył dane przez mikrofon w garniturze.Pan Prezes zaprasza, miłej zabawy – powiedział ochroniarz, uchylając drzwi.Zeszliśmy schodkami w dół na średniej wielkości salkę. Myślałem, że to co widziałem na górze było luksusowe, jednak na dole przepych aż wychodził ponad skalę. W centralnym punkcie stał bar na bokach, którego tańczyły dwie nagie Panie. Kelnerki w baaaaardzo skąpych strojach serwowały zgromadzonym w lożach głównie Panom różnego rodzaju rarytasy. Widziałem różne owoce morza, trufle czy dziczyznę. Naglę usłyszałem, Hanysy tutaj! To Olek, prezes firmy machał w naszym kierunku zapraszając do siebie.Zajęliśmy miejsca przy stole, witając się z pozostałymi. Kelnerki podrzuciły nam po drinku i zaczęliśmy rozmawiać. Moją uwagę zwróciły partnerki obecnych gentelmanów. Lidka była może po 40, ale była bardzo seksownym ...