1. Dyrektor ds. kadrowych (4) Impreza firmowa


    Data: 30.05.2021, Kategorie: Swingersi, Autor: Damian Wiśniewski

    ... Mój mąż nie mógł tu być ze mną chociaż też jest dyrektorem w tej firmie, ale pracuje w Gdańsku, musiał pilnie lecieć dopiąć kontrakt do Francji. Jesteś tu, ponieważ często przyjeżdżają z dyrektorami najzdolniejsi pracownicy firm ... lub ich kochankowie – rzuciła, w końcu się delikatnie uśmiechając,- Eh Lidka ja Cię przepraszam za sytuacje na szkoleniu - przyznałem skruchę,- Dobra była w te klocki? - zapytała wyraźnie zaciekawiona,- Lidka trwało to może 5 min, szybka akcja pod prysznicem. Nie mogę ocenić czy była dobra, dałem się skusić, bo przecież piękna dziewczyna z tej Kingi – wyznałem,- Ok, nie wracajmy do tematu, było minęło. Teraz do pokoju, ogarnij się i o 18.30 bądź u mnie. Pokój 150. - wstała od stołu i udała się do siebie.Punktualnie o 18.30 zapukałem do pokoju 150. Wcześniej odpicowałem się najlepiej jak potrafiłem. Granatowy garnitur, brązowe oxfordki, czarny krawat jednym słowem klasyka. Drzwi otworzyła mi moją pani dyrektor w odważnej kreacji z głębokim dekoltem. Różowa sukienka z frontu była przed kolano z tyłu sięgała do kostek. Na nogach miała wysokie szpilki, w których była tylko minimalnie niższa ode mnie. Średnie, rude włosy miała lekko podkręcone, piękny makijaż z czerwonymi ustami dopełniały całości.- Pięknie wyglądasz Lidia - wykrztusiłem,- Ty również niczego sobie, wejdź - odwzajemniła szefowa,- Mam dla Ciebie prezent Naimad, trzymaj i ubierz go - oznajmiła Lidka wręczając mi jakiś zegarek,- Boże przecież to Rolex, nie mogę go przyjąć, to za dużo - ...
    ... odparłem,- Bierz i nie gadaj, nie jest nowy, należał do kolekcji mojego męża. I tak już w nim nie chodzi, a dla mnie ma wartość sentymentalna – zakończyła.Założyłem najdroższy prezent jaki otrzymałem w życiu i ruszyliśmy na salę bankietowa. W powietrzu unosił się zapach bogactwa. Każdy miał swoje miejsce przy stole, obok mnie siedziała Lidka i Jola z Adamem z oddziału kieleckiego. Na stole były różnorakie wina, przekąski i przystawki. Na początku Prezes wszystkich przywitał lampką szampana i przedstawił wyniki finansowe firmy. Następnie głos zabierały kolejne sztychy firmy, którzy generalnie zadowoleni byli z wyników w roku ubiegłym. Pani Jola siedząca obok zapytała czemu nie pije wina, bez zastanowienia odparłem, że nie lubię i czekam, aż może podadzą coś mocniejszego. Gustowna kobieta uśmiechnęła się szeroko i odparła, że przynajmniej nie jest sama na tej sztywnej imprezie do picia.Prawdziwa impreza zaczęła się po kolacji. Wjechały mocne trunki, barmani po widowiskowym pokazie mieszali koktajle. Zaczęły się tańce i luźne rozmowy. Poszedłem skorzystać z toalety, w której było dość tłoczno. Prezes zarządu, który kilka chwil wcześniej witał wszystkich, częstował kumpli w toalecie różnymi specyfikami. Podszedłem do pisuaru.- Młody skąd jesteś? - zapytał jeden z grupki zgromadzonej wokół Prezesa,- Pracuje w Katowicach - odpowiedziałem,- aaaa to od Lidki – ktoś odpowiedział i nastąpił gwar w towarzystwie. Słychać było kątem ucha, że gadają o Lidce,Skończyłem korzystać z pisuaru, ...
«1234...9»