-
U doktora. Część 4. Epilog.
Data: 06.06.2021, Autor: MrHyde
... dwa miesiące - błyskawicznie odpowiedziała Mariola. - No, no... nieźle. Teraz już chyba wiem, z czym wiązać tą nagłą poprawę ocen. - bezczelnie skomentował Wojtek i wolną ręką chwyciwszy pośladek Marioli a drugą dłonią skierowawszy jej pierś do góry i nachyliwszy się nieco spytał krótko: - Mogę spróbować? Nie doczekawszy się odpowiedzi wsunął głowę pomiędzy jej piersi i pocałował ją w środek mostka. Mariola jęknęła i spojrzała głęboko w oczy przyglądającego się w osłupieniu Jurka. - Wspaniały masz biust, skarbie. - powiedział Wojtek i zaczął wargami pieścić aureolkę jednej z piersi. Językiem polizał sutka po czym objął prawie całą pierś szeroko rozwartymi ustami i długo nie wypuszczał jej ciągle mocniej i mocniej zasysając i drażniąc zębami. - Pyszna jesteś... Wiesz Jurku, starasznie zazdroszczę ci uczennicy. Naprawdę jest super. - powiedział Wojtek uwolniwszy z objęć Mariolę. - Robiliście już sobie pamiątki? Nie? Jak to? Mariolko wyjmij komórkę... Świetnie... Nastaw na robienie filmików... O, dziękuję. Siadaj na biurko... O tak, nogi trochę bardziej na boki i ściągaj całkiem tą koszulkę... Jurek, weź ją popieść, a ja was ponagrywam trochę... Aha, ustawcie się jeszcze trochę lepiej, tak żebym miał wasze twarze w obiektywie... O tak dobrze..." Przez następnych kilka minut Wojtek z pasją filmowca nagrywał pieszczoty Jurka i Marioli. Ci, na przemian, całowali się namiętnie, wzajemnie atakowali się językami, przygryzali szyje i uszy, Jurek zachłannymi ...
... wargami pieścił całe ciały tułów dziewczyny, od szyi do pasa. Wreszcie zdarł z niej szorty wraz z majteczkami i przystąpił do lizania muszelki. Podczas tych pieszczot na biurku, raz po raz, któreś z nich przypominało sobie o obecności Wojtka i starało się szczególnie dokładnie wyeksponować swą czynność, by pomóc Wojtkowi uchwycić jak najlepsze ujęcie. - Zostawiam was na chwilę samych, ale zaraz wrócę więc lepiej zostawcie finał na potem. - powiedział w pewnej chwili Wojtek i udał się do ubikacji. Po powrocie zastał Mariolę z penisem Jurka w ustach. Nagrał minutowe ujęcie i spytał: - Też tak chcę. He he. Jakie jeszcze macie zabawy? - W tego, no jak mu tam... Archimedesa - odpowiedziała podniecona jak mało kiedy Mariola. - W coooo? - Słuchajcie, musimy najpóźniej za pół godziny skończyć, bo mam jeszcze umówione korki. - wtrącił Jurek, złapał za rękę Mariolę i pociągnął ją za sobą w kierunku łazienki. - Niezłe dajecie przedstawienie. - zaśmiał się Wojtek. - Facet z długim fiutem i goła nimfa z mokrą cipą lecą się pieprzyć! Gdzie się tak spieszycie? Ha, ha! - Chodź zobaczysz. - zaprosił Jurek, a w łazience wytłumaczył: - Zrobiliśmy sobie kiedyś taką małą lekcję greckiej filozofii. - W tym czasie Mariola zaczęła nalewać wodę do wanny. Po chwili wanna była do połowy pełna, Jurek pobiegł do pokoju, przyniósł mazak i zapytał: - To jak? Pamiętamy prawo Archimedesa? - zaznaczył mazakiem linię wody i dodał: - Ciało zanurzone wypiera tyle wody ile samo waży. - Już ...