1. Karolina. 13.


    Data: 12.06.2021, Kategorie: Hardcore, Autor: ---Audi---

    ... niemożliwych... należy tylko znaleźć odpowiedni klucz do ich rozwiązania....
    
    ************
    
    - Do szefa, chciałabym porozmawiać....
    
    - Godziny przyjęć są wywieszone... może jutro się pani umówi....?
    
    Już kiedyś takie sekretarki próbowały mnie zatrzymywać...
    
    - Proszę powiedzieć, że przyszła Karolina od Andrzeja, prokuratora...
    
    - Proszę się umówić...
    
    - Posłuchaj głupia pindo, dostajesz pensję z moich podatków... a zaraz, to szef cię zwolni... słyszysz... ? Już...!!!
    
    Ruszyła swoją dupę... i... prawie natychmiast wróciła...
    
    - Szef prosi...
    
    Chciałam coś dodać... ale milczenie jest...
    
    - Pani Karolino... serdecznie witam... co panią sprowadza... ?
    
    - Dwie sprawy... jedna urzędowa... ale d**ga bardziej napięta...
    
    - Jaka ?
    
    - Jestem głodna i potrzebuję białka...
    
    - Nie rozumiem...
    
    - Męskiego białka... wprost do gardła... chciałbyś się spuścić... ?
    
    Zaczął biedak przełykać ślinę... nawet jakby zrobił się różowy....
    
    - Ale jak... ?
    
    - Normalnie, powiedz tej głupiej szmacie, że cię nie ma dla nikogo i jesteśmy tylko dla siebie...
    
    To było piękne...
    
    Nacisnął telefon... pani Wiesiu... nie ma mnie dla nikogo... absolutnie...
    
    Podszedł i zakluczył dodatkowo drzwi...
    
    - Ty tak na powianie ?
    
    - Jak najbardziej szefie...
    
    Tak jak stałam, tak klęknęłam... spódniczka ciut do góry... potem... zaczęłam rozpinać bluzkę... a on tylko patrzył....
    
    - Wiesz, co możesz zrobić ?
    
    - Co ?
    
    - Wszystko... co tylko chcesz.... ...
    ... chodź...
    
    Podszedł, ale to ja go rozpinałam...
    
    Patrzył ciągle z niedowierzaniem... nawet wtedy, gdy już znikał w ustach...
    
    Patrzyłam się mu w oczy... i nawet nie musiałam robić ich radosnych...
    
    Delikatnie dotykał włosów... i było to dziwne, bo naszym pierwszym razem był zwyczajnie chamski...
    
    Czyżby ludzie się zmienili ?
    
    Niektórzy tak... i to mocno...
    
    - Jak chcesz inaczej to jestem chętna...
    
    - Jest bardzo przyjemnie...
    
    - Kiedyś byłeś ostrzejszy....
    
    - Miałem wtedy problemy... z żoną...
    
    - A teraz ?
    
    - Nie mam już żony...
    
    I nawet się uśmiechnął...
    
    - To będziemy mogli częściej zaszaleć...
    
    - Kusisz kobieto...
    
    Wstałam i podciągnęłam spódniczkę prawie do majtek...
    
    - Naprawdę ?
    
    Podszedł... i dostałam klapsa...
    
    - Taki tyłeczek to rozumiem....
    
    - Podoba ci się ?
    
    - Jest nie tylko piękny i zgrabny, ale ważne, że najzwyczajniej jest...
    
    - O tak... jest... i teraz... twój...
    
    Podciągnął spódniczkę zupełnie do góry...
    
    Niech sam mnie rozbierze... niech wie, że jestem teraz dla niego...
    
    Ściągnął... i dotknął cipki...
    
    A potem westchnął...
    
    - Jesteś cieplutka...
    
    - A mokra też jestem ?
    
    Wsunął palce...
    
    Teraz ja jęknęłam... wsunął je głębiej...
    
    - Och... chyba już mi dobrze.... chcesz wejść ?
    
    - Nie mam gumy...
    
    - Ja mam... myślisz, że nie dbam o swoich mężczyzn... ?
    
    Ręką sięgnęłam do torebki... otworzyłam zębami i patrząc mu się w oczy... naciągałam...
    
    - Jesteś...
    
    - Jestem suczka, którą zaraz pokryjesz...
    
    Odwróciłam ...
«1234...11»