1. Sasiadka w potrzebie XVI (Ex na Sex)


    Data: 14.06.2021, Kategorie: Inne, Autor: Adam

    Sobota, to jak zwykle dzień pełen pracy, duży ruch w knajpie. Na szczęście znów miałem pierwszą zmianę, więc teoretycznie sobotni wieczór miałem luźny. Marzyłem o spokojnym wieczorze, prysznic, drink i w końcu chciałem położyć się wcześniej spać i odpocząć. Żadnych planów, zwykły nudny wieczór. Taki był plan. Żadna z dziewczyn się nie odzywała, Magda wieczory spędzała z córką, bo tak jej się dyżury ułożyły. Pomyślałem więc, że tym razem się uda spędzić końcówkę dnia bez emocji. W pracy pomimo dużego ruchu, czas mijał przyjemnie. W pewnym momencie podeszła do mnie Ala, jedna z kelnerek, która u nas pracowała mówiąc:„uuuu, ktoś tu ma branko dziś, jakieś dwie dziewczyny Cię mocno obgadują i cały czas Cię obserwują” - zaśmiała się„Gdzie?” - zapytałem„Między siódemką a ósemką, po prawej od wejścia do loży” - poinformowała.Spojrzałem tam dyskretnie, niestety układ sali był taki, że tam panował półmrok, ja natomiast stałem w dobrze oświetlonym barze, więc byłem widoczny, sam nie do końca widząc kto siedzi na sali. Minęła 17, do końca mojej zmiany pozostała niespełna godzina, ciekawość mnie zżerała, więc zostawiłem bar pod opieką Tomka – drugiego barmana, wziąłem w rękę pusty keg po piwie, który i tak miałem wynieść na zaplecze, udałem się do magazynu specjalnie wybierając mniej wygodną, dłuższą trasę, zupełnie pozbawioną logistycznego sensu, jednak przechodzącą centralnie obok stolika, który mnie interesował. Kiedy dochodziłem do celu, spojrzałem na dziewczyny, których twarze były ...
    ... już dobrze widoczne. W sekundzie oniemiałem. Byłem w totalnym szoku. Jedna z dziewczyn natychmiast uśmiechnęła się, wstała robiąc pewny krok w moją stronę rozkładając ręce w geście przytulenia, tak jak robią to zwykli przyjaciele:„Jezu, Adam, kopę lat, co Ty tu robisz” - usłyszałem radosny głos. To była Monika. Moja była dziewczyna, którą kochałem i nienawidziłem jednocześnie. Spotykałem się z nią 2,5 roku, dwie ostatnie klasy liceum i pół roku studiów. Wspólna studniówka, wyjazdy, pierwsze poważne stosunki. Była moją rówieśniczką, chodziła do równoległej klasy w liceum w naszej rodzinnej miejscowości. Była to ambitna, mądra dziewczyna z dobrego domu. Zawsze świadectwo z paskiem, ułożona z planem na siebie i swoje życie. Po dobrze zdanej maturze poszła do Krakowa na studia z biotechnologii, to ją interesowało. Chciała zmieniać świat, robić doktorat. W szkole średniej niemal każdy kolega mi jej zazdrościł. Wysoka na 1,70 cm, zgrabna, idealnie kształty biust 75C, wysportowana, długie lśniące włosy ciemny blond niemalże do pasa, zaczesane na dwie strony. Z twarzy była bardzo podobna do tej młodzieżowej piosenkarki Avril Lavigne. No strzał w dziesiątkę. Niestety pół roku ponad 100 kilometrowej miłości na odległość, widywania się w co drugi weekend sprawiło, że to ona zostawiła mnie, bez tłumaczenia. Pół roku się zbierałem po tej młodzieńczej miłości. Od rozstania minęło 3,5 pół roku, a ja nie miałem na jej temat żadnych wieści. Zupełnie Nic, a teraz stoi tu przede mną chcąc się po ...
«1234...7»