1. Scena pierwsza, ujecie pierwsze, akcja, kurwa!


    Data: 15.06.2021, Kategorie: Inne, Autor: Marcin Mielcarek

    ... wszystko wymyśliłeś.– Pewnie, że tak. Przecież jestem po filmówce.Nie było sensu przypominać mu, że go wywalili po pierwszym semestrze.– I teraz tak. Zobacz. Strona trzecia. Rozmowa tutaj, bla, bla, bla, dochodzi do zbliżenia. O! Tutaj! Spójrz! Czy to nie brzmi źle?– A teraz zrobię ci w cipie rewolucję na miarę Trockiego i spółki – przeczytałem na głos. – Nie wiem. W sumie dobre.– Dobre?– Czemu nie.– A to? Tutaj dalej. Czwarta strona, w połowie. Jego kwestia, kiedy lalka mu ssie, a on jest bliski szczytu.– Czuję, że zaraz eksploduję jak bomby na Hiroszimę i Nagasaki.– No tutaj bym zmienił.– Tak? Na co?– Nie wiem. Ludobójstwo i seks nie bardzo się zgrywają.– A to? Kilka stron dalej. On szepce jej na ucho, że wleci w nią jak ten samolot w World Trade Center.– Na moje oko za dużo tego politykowania. Nie możesz zrobić normalnego pornosa, z normalnymi tekstami?– To znaczy?– Jakoś klasycznie, wiesz, hydraulik i przepychanie rur czy listonosz z przesyłką specjalną.– Mówiłem ci, że to ma być ambitne porno, a nie jakieś sztampowe gówno. – Wstał i wręczył mi papiery. – Masz ten scenariusz i działaj. Daję ci wolną rękę. Podrasuj to, ale w obrębie tej konwencji. Ja jadę coś załatwić. Będę za godzinę. Jakbyś czegoś potrzebował to wal do Kamili. Lecę.Wyszedł z mieszkania i tyle go widziałem.Napiłem się piwa i zacząłem czytać od pierwszej strony. To było nieźle porąbane. Skończyłem przerabiać ten tekst, kiedy skończyło mi się piwo. Wstałem z miejsca i poszedłem do kuchni. Kamila paliła tam ...
    ... fajkę, patrząc przez okno. Wzdrygnęła się kiedy wszedłem.– Spoko. Nic mu nie powiem.Nie odezwała się tylko wyciągnęła zza pleców skitranego papierosa.– Nie ma już piwa?Podeszła, otworzyła zamrażalkę i podała mi butelkę.– Jesteś jego nową dziewczyną?Wzruszyła tylko ramionami.– No dobra. Miło się gadało.Wróciłem do salonu.– Kiedy w końcu zaczniemy kręcić? – spytała mnie ta lalka, znaczy się aktora, grająca niewyżytą pracodawczynię. Muszę przyznać, że miała piękne cycki.– Nie wiem. Ja jestem tylko gościem od dialogów.Machnęła ręką z dezaprobatą. Rozsiadłem się na swoim miejscu i wziąłem do ręki scenariusz. Przewertowałem go jeszcze raz. Chyba się spisałem.– Spisałeś się – powiedział Eryk, kiedy przeczytał cały tekst od deski do deski. – Możemy zacząć kręcić.– Teraz?– No a co ty myślałeś? – spytał wyraźnie zdziwiony. Podniósł się z miejsca i krzyknął w eter. – Zaczynamy kręcić! Wszyscy na stanowiska!– Wiesz, skoro już zrobiłem wszystko, o co mnie prosiłeś, to może sobie pójdę. Mam jeszcze kilka rzeczy do zrobienia.– Jak co? Wstawić pranie? Pozmywać naczynia? Nie pierdol, tylko siadaj. Może się jeszcze przydasz. Chcesz piwo?Pokiwałem głową na tak. Eryk przywołał Kamilę i po chwili znów sączyłem zimny napój bogów. Eryk z dumą w głosie krzyknął "Scena pierwsza, ujęcie pierwsze, akcja!" i film ruszył do przodu. Okazało się, że to najprawdziwszy plan zdjęciowy, najprawdziwszego pornola, z najprawdziwszym seksem. Wcale mnie to nie kręciło.– CIĘCIE! – ryknął Eryk. Oderwał się od kamery ...