-
Scena pierwsza, ujecie pierwsze, akcja, kurwa!
Data: 15.06.2021, Kategorie: Inne, Autor: Marcin Mielcarek
... za dzisiejszą pracę. Spisaliście się na medal. Nagraliśmy dzisiaj coś naprawdę wyjątkowego. Dzięki wam mogłem stworzyć to arcydzieło. Jeszcze raz dziękuję. Jesteście wspaniali.Wielki był z niego reżyser i człowiek.Kamila przyniosła szampana i zebraliśmy się wokół Eryka. Korek wystrzelił, szampan wylądował w kieliszkach, a śmiech wystąpił na naszych twarzach. Czułem, że odwaliliśmy dziś kawał dobrej roboty.Poimprezowaliśmy jeszcze trochę. Pierwszy zebrał się aktor. Pogadałem z nim chwilę, okazał się równym gościem. Jutro miał zagrać w produkcji jakiegoś włoskiego reżysera, który ma kręcić swój film w Warszawie. Życzyłem mu powodzenia. Natomiast aktorka zaproponowała, że razem z Erykiem możemy ją przelecieć – miała zapłacone jeszcze za dwie godziny – ale grzecznie odmówiłem. W końcu wyszła, razem z kolesiem od produkcji – tak, kręcił się tutaj ktoś taki. Zostaliśmy we trójkę.– Eryk odwieziesz mnie do mieszkania? Mam niezły zjazd i czuję, że jutro będę zdychał.– Kamila cię odwiezie. Tylko bez numerów, to porządna dziewczyna. Rozumiemy się?– Okej.– No trzymaj się.– Do zobaczenia.Oddał jej kluczyki do saaba. Wyszliśmy z mieszkania. Zjechaliśmy windą i udaliśmy się do garażu. Kamila nadal nie była zbyt rozmowna.– Jesteś niemową? – spytałem w końcu bez ogródek.– Nie – odezwała się. Miała słodki głos.– To czemu nic nie mówisz?– Bo nie mam nic ciekawego do powiedzenia.– Aha. Trzeba było tak od razu.Podwiozła mnie pod samo wejście. Podziękowałem jej i wysiadłem. Po kilku krokach usłyszałem dźwięk gaszonego silnika. Trzasnęła drzwiami. Odwróciłem się. Szła w moją stronę.– Nic z tego skarbie. Wracaj do niego.Nie słuchała mnie. Szła pewnie jak gdyby nigdy nic.– Obiecałem Erykowi, że cię nie tknę. Dobranoc.Wszedłem do bloku i zamknąłem za sobą drzwi. Długo patrzyła na mnie przez szybę. W końcu sobie poszła, a ja nareszcie mogłem wrócić do siebie.