-
Iza i Tomek (III)
Data: 27.06.2021, Kategorie: małżeństwo, Sex grupowy delikatnie, ostro, Autor: koko
... bardziej. - Na początku wszystko się układało, ale z czasem zaczęło jej przeszkadzać to, czym się zajmuję. - To znaczy? - Wiesz … widziała zdjęcia, wiedziała, z kim pracuję i to ją przerosło. Nie potrafiła zrozumieć, że moja praca polega na fotografowaniu, w tym również atrakcyjnych kobiet. - Rozebranych kobiet – dodałem. - Tak, czasami rozebranych kobiet, ale zawsze w sesjach artystycznych – przyznał. – Zaczęła mnie podejrzewać o to, że sypiam z modelkami, że wyjeżdżam na plener tylko po to, żeby ją zdradzać. - A zdradzałeś? - Nigdy – zaprzeczył zdecydowanie. — Może trudno wam uwierzyć — uśmiechnął ze zrozumieniem — ale, mimo że pracuję głównie z modelkami, to byłem jej wierny, choć — wyszczerzył się w uśmiechu — okazji do zdrady miałem bez liku. - A teraz? Dobrze ci? - Nie wiem, przyzwyczaiłem się już do innego życia, nie brakuje mi ani zajęcia, ani rozrywek i nie muszę się przed nikim tłumaczyć. – A wy? – zmienił temat. – Szukacie nowych wrażeń, tak? – Obrzucił nas spojrzeniem człowieka, który dużo już w swoim życiu zobaczył i jest w stanie zrozumieć, co nas do tego popchnęło. – Zadowoleni, czy spodziewaliście się czegoś innego? - Musisz pytać? Nie widziałeś? – roześmiała się Iza. – Mam rację, Tomku? - Na początku byłem trochę wytracony z równowagi, ale niepotrzebnie, bo było zajebiście. - No widzisz, kochany mężu. – Uśmiechnęła się ciepło i pocałowała mnie w usta. – Dziękuję ci. Bardzo chciałam spróbować. - Ja chyba też – ...
... przyznałem się. Teraz już mogłem to zrobić. - O kurcze! Muszę do łazienki – zmieniła temat. – Ale nabałaganiliście – dodała i nakryła dłonią cipkę, z której zaczęła się sączyć sperma. Spojrzeliśmy z Adamem na siebie, a na naszych twarzach wymalował się wyraz męskiej dumy. - Jak dzieci – podsumowała, zrezygnowana naszą solidarnością i pobiegła na palcach do łazienki. - Uwielbiam takie kobiety – westchnął Adam, kiedy zostaliśmy sami. Siedzieliśmy nadal na łóżku, pociągając whisky i mimo że byliśmy kompletnie nadzy, żaden z nas nie był skrępowany. Kurwa, przecież żołnierze czy sportowcy biorą prysznic, nie przejmując się takimi pierdołami. Chyba jestem przewrażliwiony – doszedłem do wniosku. - Niesamowita z niej laska – dodał. - Wiem, a jeszcze niedawno była zupełnie inna. - Skoro dojrzeliście do takich rzeczy, to znaczy, że się między wami wyjątkowo układa. Jesteś stary szczęściarzem. - Nie muszę być o nią zazdrosny? - Na tym poziomie nie ma zdrad – mówił do mnie, jakby był moim dobrym kumplem. – Uwierz mi, trochę już w życiu widziałem. Z łazienki rozległ się szum i chlapanie wody, co oznaczało, że Iza postanowiła wziąć kąpiel. - Myślisz, że powinniśmy jej pomóc namydlić plecy? – wystąpiłem z propozycją, bo rozmowa z nim dała mi niezłego kopa. - Pomyślałem o tym samym – odpowiedział. – O ile mi pozwolisz. - Dziś, masz to jeszcze w pakiecie. Łazienka była przestronna, wyłożona białymi kafelkami w stylu retro. Prysznic zajmował prawie połowę ...