1. Przypadek Michała cz.XXXIV


    Data: 27.06.2021, Autor: Iks

    ... miną. Emocje pulsowały we mnie, gdy odchyliłem szeroko poły szlafroka kobiety.
    
    Moje podbrzusze zapłonęło, gdy ujrzałem znajome, dorodne piersi, krągłe biodra oraz pokryte ciemnym runem krocze. Penis napęczniał, tworząc na dresach spore wybrzuszenie. Dowód mojego zainteresowania nie uszedł uwagi Jagny. Przeciągnęła dłonią kilkukrotnie po twardym stożku.
    
    - Przyjazd tutaj był świetnym pomysłem – mruknęła, patrząc mi w oczy, po czym energicznie ściągnęła ze mnie spodnie. Pod dresami byłem nagi, więc członek wystrzelił do przodu, sztywny i nabrzmiały. Gotowy.
    
    - Pomimo wcześniejszych wątpliwości, czuję, że robię się coraz bardziej do tego przekonany – jęknąłem, zachwycony tym, co robiła dłoń Janiołowej z moim kutasem.
    
    Kilkoma wprawnymi ruchami sprawiła, że urósł maksymalnie. Zaraz po tym, wsunęła czubek fiuta do ust, nie ustając w ręcznej pieszczocie. Już po chwili ściągnęła napletek, odsłaniając żołądź. Przymknąłem oczy, rozkoszując się ciepłym drżeniem ust Jagny, które pochłaniały coraz bardziej mojego wiernego przyjaciela.
    
    W tym momencie drzwi się otwarły, a my odruchowo odskoczyliśmy od siebie. O tej porze jednak w domu nie powinno być nikogo. Oprócz Hanki, która wpakowała się do pokoju.
    
    Mistrzyni nart nie czekając na zaproszenie, weszła do środka, ubrana jedynie w bawełnianą koszulkę do spania, sięgającą do połowy ud. Spojrzała na nas z wyrzutem.
    
    - Zaczęliście beze mnie. – Pokiwała znacząco głową. – Jesteście samoluby.
    
    - Wybacz – odpowiedziałem, ...
    ... chwytając dziewczynę za rękę. Pociągnąłem ją w stronę łóżka. – Jakoś ci to wynagrodzimy.
    
    Ułożyłem Hankę na wyrku, podciągając do góry koszulę. Mógłbym w ciemno obstawiać, że pod nią będzie naga i nie przeliczyłbym się wcale. W duchu przywitałem się ze zgrabnymi udami, niemal płaskim łonem i pachnącym seksem kroczem. Nie chcąc być gołosłownym, zanurkowałem między rozchylone szeroko nogi. Trąc ręką płatki cipki, jednocześnie palce drugiej dłoni wsunąłem w wilgotną szparkę. Podwójna pieszczota przypadła do gustu młodszej Góralce. Rozedrgana, kręciła namiętnie tyłkiem.
    
    Jagna nie zamierzała biernie się przyglądać.
    
    Przysiadła na brzegu łóżka, pozbywając się całkowicie szlafroka. Krągłości przyjaciółki matki działały elektryzująco na moje zmysły i podniecenie. Naga Janiołowa ściągnęła z młodszej przyjaciółki koszulę, po czym poczęstowała się gronami piersi Hanki, ugniatając i ssąc je na przemian.
    
    Po upływie chwili pieszczona dziewczyna uznała, że pora podzielić się przyjemnościami z towarzyszką. Przyciągnęła ją do siebie, po czym obie położyły się na bokach, twarzami do siebie. Zetknęły się piersiami, po czym zaczęły całować i delikatnie pieścić. Zarzucając sobie nawzajem nogi na biodra, odsłoniły bardziej pokryte miłosną rosą szparki.
    
    Tego mi było potrzeba.
    
    Klęknąłem w pobliżu i śmiało sięgnąłem dłońmi do tych skarbów. Pracując energicznie palcami, pocierałem wargi sromowe. Wbijałem się w wilgotne czeluści, drażniąc guzki łechtaczek. Po palcowym preludium, przeszedłem ...
«12...101112...27»