-
Przypadek Michała cz.XXXIV
Data: 27.06.2021, Autor: Iks
... patrzyła na mnie wyzywająco. Po chwili, uznając, że nie wygra tego pojedynku na spojrzenia, przyparła towarzyszkę do ściany basenu. Głębokość w tym miejscu sprawiała, że biust Natalii znajdował się nieznacznie ponad poziomem wody. Narzeczona Stelmacha chwyciła dłonią jedną z piersi, jednocześnie językiem kreśląc na niej tylko sobie znane wzory. Druga dłoń czarnowłosej dziewczyny powędrowała głębiej pod wodę. Przezroczystość jej lustra sprawiła, że nie miałem problemu z zobaczeniem, gdzie celowała. Obraz nie był idealny, bo nie mógł, ale po minie Natalii domyśliłem się, że partnerka doskonale sobie radziła z podwodną pieszczotą jej cipki. Pozwoliłem im się tak zabawiać, bo widok był mocno podniecający. Czułem, że nie zdzierżę dłużej bycia z boku głównej akcji. Po kilku chwilach, opuściłem stanowisko obserwacyjne, żeby rozłożyć więcej kąpielowych ręczników w pobliżu brzegu basenu. Dziewczyny szybko zrozumiały, co mam na myśli. Wydostały się z wody, układając na prowizorycznym legowisku. Wytarły pospiesznie, niezbyt dokładnie ciała. Nie ociągając się, zajęły się sobą. Leżąc na bokach, całowały się, pieszcząc się nawzajem. Dołączyłem do nich czym prędzej. Przesunąłem Karolinę, aby mogła dogodzić towarzyszce oralnie. Natalia uniosła jedną nogę, zginając ją w kolanie, jednocześnie odchylając lekko ciało do tyłu. Odsłoniła szparkę, której nabrzmiałe fałdki zdawały się dopraszać o kontynuację przyjemności z basenu. Narzeczona aktora przylgnęła twarzą do krocza jasnowłosej ...
... dziewczyny, zabierając się za robotę. Asystentka Anny jęknęła cicho zachwycona takim obrotem sprawy. Ja tymczasem zająłem pozycję przy głowie Natalii. Wsunąłem pod głowę ciemnowłosej dziewczyny zrolowany ręcznik, a zaraz po tym podsunąłem pod nos obolałego z podniecenia członka. Ujęła twardy trzon, pracując z wprawę dłonią. Po chwili poszerzyła arsenał swoich pieszczot, angażując w nie usta i język. Poczułem, że kręci mi się w głowie od przyjemności. Miękkie wargi Natalii oraz sprawne palce sprawiały, że dostałem cudowne preludium przed głównym aktem. Przymknąłem oczy rozkoszując się ukłuciami rozkoszy. Cudowną, bajeczną akupunkturą. Po upływie kliku chwil wyczułem, że Natalia zbyt długo w tej pozycji nie wytrzyma. Wyszeptałem, że teraz ona będzie na górze, po czym położyłem się na wymiętoszonych ręcznikach. - Michał, a kiedy ja? – wydyszała Karolina z błędnym wzrokiem. - Dopiero, jak sprawisz, że Natalia dojdzie – mruknąłem, przytrzymując kutasa. Natalia zwrócona do mnie plecami, nabiła się na niego gładko, po czym osunęła się do tyłu, podpierając rękami. Jednocześnie rozłożyła szeroko nogi, eksponując penetrowaną przeze mnie cipkę. Nasza pozycja była bardzo oczywista. Karolina, widząc, że nie wskóra więcej w temacie przyspieszenia zerżnięcia jej osoby, wsunęła się między uda asystentki Anny. Pocierając łono, równocześnie ssała żołądź łechtaczki towarzyszki. Zmasowany atak rozkoszy, sprawił, że jasnowłosa partnerka mocniej w niej się zatracała. Czułem, że ciało ...