1. Morderca z Przedmieścia


    Data: 28.06.2021, Kategorie: kryminał, policja, Autor: Megan_Star

    ... ciele żłobiąc rozmaite wzory. Oparłam się plecami o ścianę, relaksując się tym subtelnym masażem. Namydliłam swe ciało, nie pomijając nawet najmniejszego jego skrawka. Różany zapach pilingu do ciała rozbudzał zmysły. Zmyłam z siebie mydliny i wyszłam z pod prysznica. Lustro było zaparowane. Przetarłam je ręcznikiem, by móc lepiej widzieć swoje oblicze. Powycierałam się dokładnie. Ubrałam się w czerwono czarną koszulkę nocną. Dostałam ją od Arka na trzecią rocznicę ślubu. Sięgała mi do połowy uda. Podkreślała moje niewielkie piersi.
    
    Wyszłam z łazienki przeczesując dłońmi włosy. Wgramoliłam się pod miękką kołdrę i zasnęłam głębokim snem.
    
    ***
    
    Obudziłam się rano z bólem głowy. Miałam ścierpnięte nogi. Uniosłam się na łokciach i spojrzałam na nogi, okryte kołdrą. Belf leżał na plecach z wywalonym jęzorem.
    
    - Belf. – burknęłam rzucając się powrotem na poduszki. – Zjeżdżaj stąd buraku.
    
    Zawarczał w odpowiedzi.
    
    - Paulina! – krzyknęłam tak głośno, że zabrzęczało mi w uszach.
    
    - Tu jesteś Belf! – pisnęła. – Tyle cię szukałam.
    
    Belf zerwał się na równe nogi. Podbiegł do mojej córki i zaczął radośnie merdać ogonem.
    
    - Zrobiłam śniadanie. – Paulina podeszła do mojego łóżka i usiadła obok mnie. – Zejdziesz? Dla ciebie też zrobiłam.
    
    - Dziękuję kotku.
    
    - Idę z Belfem na spacer. Wrócę za chwilę.
    
    - Wzięłaś telefon? – zapytałam zaspana.
    
    - Tak. – Wstała pospiesznie i wybiegła z mojego pokoju.
    
    Ubrałam się w dżinsy i stary podkoszulek. Zeszłam na dół. Na ...
    ... stole w kuchni czekało na mnie śniadanko. Paulinka umie dobrze gotować. Omlet z pomidorem i pieczarkami pachniał wyśmienicie. Gorąca kawa stała koło talerza. Upiłam łyk. Wyśmienita! Całe szczęście, że dziś mam wolne.
    
    Ze smakiem pałaszowałam omlet, gdy przerwał mi dzwonek do drzwi. Nie chętnie pozostawiłam pyszne śniadanko i poszłam otworzyć. Przygładziłam włosy, żeby nie wyglądać jak ostatnia wiedźma. Otworzyłam drzwi i... a on tu czego ?!
    
    - Cześć Daria. Ja przyszedłem do Paulinki. – Arek stał przed drzwiami ze swoją nową partnerką. Nie miałam zamiaru pokazać po sobie, ile bólu sprawia mi jej widok. – Dała ci list ode mnie?
    
    - Tak dała. Nie sprawdzałam jeszcze co jest w środku, może później to nadrobię. Nie ma jej – powiedziałam beznamiętnie. – Wyszła z psem na spacer.
    
    - Kiedy wróci? – zapytała kobieta, tak bardzo przeze mnie znienawidzona – Bardzo chciała bym ją poznać.
    
    - Nie mam pojęcia kiedy wróci. Proszę wejść. – Zaprosiłam ich do środka. Weszli niepewnie. Może bali się, że rozstrzelam ich służbową bronią. Chociaż, nie najgorszy pomysł.
    
    Szeptali coś między sobą.
    
    - Proszę do salonu. – Poszli posłusznie za mną. – Rozgośćcie się.
    
    - Dominika. – przedstawiła mi się dziewczyna, na oko młodsza ode mnie o dziesięć lat. No tak, czyli teraz ma na oku dwudziestki.
    
    - Daria. – Podałam jej rękę i potrząsnęłam nią energicznie. Modliłam się w duchu, żeby Paulina szybko wracała. Nie mam zielonego pojęcia, co mogła bym jej zrobić.
    
    Dominika oglądała fotografie ...
«1...345...10»