-
Elektrostatyka
Data: 04.08.2021, Kategorie: studenci, miłość, Klasycznie, delikatnie, Autor: Qman
... wskazał ręką na jej ciało. – Nie to, żebyś mi się nie podobała. – dodał szybko. – Jesteś prześliczna i kiedyś uczynisz pewnego mężczyznę wielkim szczęściarzem. Ja już nim jestem, bo zyskałem twoją przyjaźń. Zrobiłem po prostu to, co zrobiłby na moim miejscu każdy przyjaciel. Nie chcę, by coś zniszczyło stosunki między nami. – Paweł zdziwił się, że był w tej chwili taki rozsądny i spokojny, bo pewna część jego ciała nieustannie sugerowała inny tok postępowania. Dobro Ani stało jednak na pierwszym miejscu. Dziewczyna nic nie odpowiedziała i patrzyła na chłopaka w milczeniu. Ten nie potrafił rozgryźć jej spojrzenia. - Jeżeli cię uraziłem, to przepraszam. – powiedział na wszelki wypadek. – Nie jestem mistrzem elokwencji. Ania wstała w milczeniu i Paweł mógł przez chwilę zobaczyć jej łono, porośnięte drobnymi włoskami. Przełknął ślinę, ale nie odważył się wykonać żadnego gestu. Martwił się, że to, co powiedział mocno dotknęło dziewczynę i ta się na niego obraziła. Tym większe było jego zdziwienie, kiedy dziewczyna zrobiła niewielki krok do przodu i uklęknęła między nogami chłopaka. Jej piersi lekko zafalowały i znajdowały się w tym momencie tuż przy twarzy. Samokontrola Pawła dochodziła do granic możliwości. - Aniu, proszę cię, wyjdź. – wyszeptał. – Nie chcę litości z twojej strony. Ta pochyliła głowę – pierwszy raz patrzyła na Pawła z góry – i spojrzała mu prosto w oczy. - To nie jest litość. – zaprzeczyła. – Pragnę ci podziękować, to prawda, ale nie cenię ...
... się aż tak nisko, by oferować w zamian swoje ciało. To nie tak. – urwała na chwilę. - Zaskoczyłeś mnie dzisiaj tym pocałunkiem. Dawno nie czułam się tak wyjątkowo. – uśmiechnęła się lekko. - Pamiętasz, co ci potem powiedziałam o treningu? - Myślałem, że to żart. - Otóż nie. Chcę ci dodać pewności siebie w kontaktach z dziewczynami, bo słusznie zakładam, że nie masz na tym polu wielkiego doświadczenia? – uniosła brew. - No... nie. – zarumienił się. - Tak właśnie myślałam. Ania dotknęła dłonią jego twarzy. Paweł zadrżał. - Przywróciłeś mi nadzieję w życiu i dodałeś siły do mojego codziennego maratonu między uczelnią , kawiarnią a mieszkaniem. Tylko dzięki tobie mogę to wszystko jakoś znosić. Zrobiłeś dla mnie tak wiele. Pozwól, że ja też ci trochę pomogę. Moim zdaniem po dzisiejszej nocy nie będziesz już taki nieśmiały w stosunku do kobiet. – rzuciła Pawłowi wymowne spojrzenie. – A jeżeli obojgu nam sprawi to przyjemność, to tylko lepiej. Wierz mi, litość nie ma tu nic do rzeczy. – zapewniła go. Chłopaka zatkało. Nie spodziewał się usłyszeć czegoś takiego z ust tej niepozornej, drobnej dziewczyny. Ofiarowywała mu coś, czego pragnął już niemalże od chwili, gdy stanęła we wrześniu w jego drzwiach. Problem polegał na tym, że chciał od niej czegoś więcej niż tylko ciała. Czegoś, czego nigdy od niej nie dostanie. Nie miał złudzeń. - To jak? Masz ochotę spróbować? Paweł mruknął potakująco, nie będąc pewien brzmienia swojego głosu. Nie był w stanie dłużej ...