-
Biuro 7
Data: 17.08.2021, Kategorie: Swingersi, Autor: Aleksandra Sokowowska
... koniec– morda szmato – Powiedział Jakub ciągnąć za smycz.Upadłam na podłoge i od razu poczułam szarpnięcie. Nie chcąc dostać w pysk szłam za striptizerami na czworaka. Najpierw obeszliśmy cały pokój, a potem wyszliśmy na korytarz.– Chodź suko – Warkną Artur, zauważając, że nie chce wyjść.Szliśmy przez korytarz powolnym krokiem. Jakub i Artur szli dumni, a ja ledwo wytrzymywałam gapiących się na mnie ludzi. Czułam się jak prowadzona na smyczy suka.Weszliśmy na małego, ciasnego pomieszczenia, w którym ledwie mieściła się nasza trójka.Zaczęłam rozglądać się po pomieszczeniu, a gdy zobaczyłam w ścianie dziurę, z której wystawał duży, twardy, czarny Kutas zrozumiałam o co chodzi.Uklęknęłam i wzięłam się do roboty. Na początku zlizałam delikatnie czerwoną główkę. Dopiero po paru minutach, gdy usłyszałam pierwsze jękniecie wzięłam do usta.Wzięłam centymetr, a po nim drugi, trzeci, czwarty i zatrzymała się na Pałowie kutasa, czując, że ta pała jest trochę za wielka na moje gardło.Obciągałam powoli i delikatnie, nie czując na sobie presji pośpiechu. Koleś za ścianą jęczał cicho, penis był obciągany, a ja czerpałam z tego przyjemność.Nagle poczułam rękę Jakuba lub Artura na głowie. Nie zdążyłam nawet mrugać, a cały Kutas wbił się głęboko w moje gardło. Łzy napłynęły mi do oczu i zaczęłam się krztusić.– Ciągnij kurwo – Warknął Jakub.Ssałam kutasa dalej krztusząc się przy tym. Gość za ścianą jęczał, a striptizerzy masowali sobie kutasy. Nagle poczułam jak znajdujący się w moim gardle ...
... kutas zaczyna pulsować.– Na twarz! – Krzyknął gość za ścianą.Artur złapał mnie za włosy i pociągnął tak mocno, że wyplułam kutasa, którego szybko wzięłam do ręki. Dwa, trzy ruchy ręką i trysnęła na mnie dawka świeżej, gęstej spermy.– Dzięki – Powiedział ten za ścianą.Czarny Kutas zniknął. Po chwili jednak jego miejsce zajął nowy. Tym razem biały.I tak oto zleciał mi godzina, w czasie zdążyłam obrobić, aż osiem kutasów. Czterech zlało mi się w gardło, kolejnych czterech na twarz, a Artur i Jakub na piersi.– To już koniec? – Zapytałam. – Usta mnie już bolą.Jakub pokręcił głową– Jeszcze drugie tyle. – Dodał Artur.Do domu wróciłam akurat w czasie żegnania gości. Maksymilian pomagał właśnie wsiąść do taksówki pijanemu, jak messershmit biznesmenowi, a stojąca w progu Daria obciągała dwóm kolejnym na do widzenia.Nie zwracając na siebie uwagi weszłam do domu i położyłam się na kanapie. W progu udało mi się wymienić nienawistne spojrzenie z Fiołek.Brałam prysznic. Ciepła woda obmywała moje ciało, a ja relaksowałam się powoli, czując, że usta mnie coraz mniej bolą.Nagle usłyszałam otwierające się drzwi łazienki , a zaraz potem zobaczyłam otwierającego drzwiczki kabiny Maksa.– Hej Maks – Przywitałam się zakrywając piersi i cipkę dla pikanterii– Hej możesz coś dla mnie zrobić?Uśmiechnęłam się i rozpięłam Maksowi rozporek– Co prawda usta mnie bolą, ale zawsze może być Hiszpan.Maks zachichotał i odpowiedział– nie o to chodzi.Trochę rozczarowana przytaknęłam– Więc o co cho? – Zapytałam– ...