1. Wojna i walka o przetrwanie w domku u Roberta


    Data: 28.08.2021, Kategorie: Inne, Autor: Mariusz Nowak

    Obudził nas ogromny huk i seria błysków. Fala uderzeniowa była tak potężna, że wybiło szyby w oknach. Zerwałem się na równe nogi. Ania też.- Co się stało ? Gaz ? - zapytała.- Kurwa, nie wiem. Ja pierdole. Jesteś cała ?- Tak, uważaj na szkło na podłodze – odpowiedziała.- Zostań kochanie w łóżku.Pobiegłem ostrożnie do przedpokoju po buty. Następnie wróciłem i podszedłem do okna. W oddali było widać palący się blok. Usłyszałem głosy sąsiadów w oknach. Piętro niżej sąsiad uspokajał żonę i dzieci.- Dzwoń na 112 - powiedziałem do Ani.- Dzwoniłam już, ciągle zajęte.Sąsiadka nad nami powiedziała, że to nie gaz, że ktoś nas zaatakował. Kurwa co ? - pomyślałem. Jak zaatakował. To jakiś chory żart.- Sąsiadko, o czym Pani mówi ? - zapytałem.- No mówią o tym w telewizji, że to chyba Rosjanie.Zabrałem pilot w rękę i włączyłem telewizor, na wszystkich stacjach było napisane, o ataku na nasz kraj obcej armii za wschodniej granicy. Żadnych wiadomości, tylko ten cholerny napis. Gapiłem się w telewizor niedowierzając. Z szoku obudziły mnie syreny. Na niebie było słychać samoloty. Wiele kilometrów dalej wybuchy i błyski.- Kochanie musimy uciekać, spakuj to co najważniejsze, dokumenty, kosztowności, gotówkę i uciekamy.- Ale jak – zapytała – mamy wszystko porzucić ? Może nasi przylecą ?- Kurwa, czym ? Mamy kilka samolotów co pewnie bronią stolicy. My kobieto nie posiadamy armii.- A inne kraje, może nam pomogą ?- Ale nie dzisiaj, jak w ogóle pomogą. Ania pobiegła do pokoju i zaczęła się pakować. ...
    ... Ja zabrałem kluczyki z auta. Dobrze, że zatankowałem paliwo do pełna 3 dni temu. Może dojedziemy do zachodniej granicy. Musiałem przemyśleć plan działania. Jaką drogę obrać, co w przypadku korków, lub zniszczonych autostradach. Miałem pustkę w głowie. Najgorzej, że mieliśmy środek zimy. Po godzinie, jechaliśmy już autem. Ludzie pakowali się i uciekali, inni zostawali w domach z nadzieją na pomoc ze strony wojska. Zaczęło się robić tłoczno na drodze. Postanowiłem nie jechać autostradą, a bocznymi drogami. Google maps pokazywało kilku godzinne korki, więc decyzja była rozsądna. W radiu usłyszeliśmy, że Niemcy nie mają zamiaru wszystkich wpuszczać. Mało tego, nie chcą nam pomóc, żeby nie pogłębiać konfliktu i nie prowokować Rosjan. NATO miało w ciągu 24h zdecydować co dalej i podjąć rozmowy z Putinem. Warszawa została zniszczona, inne większe miasta również. To były szczątkowe informacje, bo wszystko przebiegło błyskawicznie. Niepokoiła mnie informacja o zamkniętych granicach.- Kochanie co robimy ? - zapytałem – pod granicą pewnie są klik kilometrowe korki, nam kończy się paliwo. Nie ma co uciekać do większych miast bo teraz to są główne cele. Za paliwo nie zapłacimy, bo mamy tylko karty poblokowane przez skurwiałe banki.- Nie wiem Mariusz. Może udamy się na południe, do mojej cioci, do Czech. Może tam nam się uda dojechać. Przejedziemy przez góry jakoś.- Dobry pomysł. Lepszego nie mam - odpowiedziałem. Skręciłem na południe do najbliższej granicy. Tam po kilku godzinach zabrakło ...
«1234...13»