1. Wojna i walka o przetrwanie w domku u Roberta


    Data: 28.08.2021, Kategorie: Inne, Autor: Mariusz Nowak

    ... przed gwałtem. Widać, że to zjeby, ale dowódca był bardziej rozsądny. Słuchaj nie możesz tutaj się kręcić. Jak Cię znajdą i domyślą się, że skłamałem, chuj wie co im do łba strzeli.- Rozumiem – powiedziałem.- Będziesz mieszkać w domku z narzędziami w ciągu dnia, a nocą w piwnicy możesz spać. Tam jest w miarę ciepło i sucho. To na wypadek nocnej kontroli. Podziękowałem, ale nie przewidziałem tego, co stanie się później. Pierwsze kilka nocy nikt nas nie kontrolował. Robert mówił, że wojsko w tym miejscu gromadzi się i buduje tutaj bazę i nie ma zamiaru się wychylać. Na trzeci dzień w nocy Ania wstała i powiedziała, że idzie się napić. Leżałem i czekałem na nią. Przysnąłem, ale obudziła mnie głośna rozmowa. Rozmawiała Ania z Robertem.- Słuchajcie, ja Was lubię, ale dalej nie dam rady trzy osoby z moich zapasów wyżywić.- Robert rozumiem, pogadam z Mariuszem jutro rano i zdecydujemy kiedy stąd uciec.- I co dalej ? - zapytał – Wiesz co wczoraj słyszałem, że Rosjanie chodzą po domach i biorą kobiety na całą noc do zabawy. Żony, córki. Tutaj z miasta mają za daleko, wolą na miejscu szukać. Spotkacie patrol i strach pomyśleć co Wam zrobią.- To co mamy zrobić ?- Jak już mówiłem, lubię Was. Głupio mi o tym mówić, ale będziecie musieli zapracować na siebie jakoś. Zmniejszymy porcję jeszcze, ale to już prawie będzie głodówka.- Pogadam z mężem – powiedziała Ania. Następnego dnia wieczorem gry wróciłem do piwnicy, Ania powiedziała, że pójdzie umyć się pierwsza puki jest ciepła woda. ...
    ... Jakiś czas ją nie było, więc poszedłem zapytać, kiedy wyjdzie. Poszedłem na górę i zauważyłem jak przez uchylone drzwi Robert patrz na Anię. Chciałem podbiec i zareagować, ale nie wiedziałem jak się zachowa, czy nie wyrzuci nas późnym wieczorem z domu wprost na panującą śnieżycę. Wróciłem i poczekałem na Anię. Kiedy zeszła powiedziałem, żeby usiadła.- Wiesz co się stało ? - zapytałem.- Co ?- Chciałem Cię pogonić, bo sam padam na twarz. A kiedy już miałem do Ciebie iść, zauważyłem Roberta, jak Cię podgląda pod prysznicem.- Że co ? - przestraszyła się Ania.- Kurwa, co robimy, bo na to nie pozwolę.- Słuchaj, nie możesz mu tego teraz wypomnieć ...- Wiem – przerwałem – nie mam zamiaru, i nie dam mu powodu, żeby nas stąd wyrzucił, może jutro z nim pogadam.- Może to olej, nic się nie stało. Wiesz on to jest samotny od ponad roku, zauważyłam od kilku dni jak na mnie patrzy. Na razie to nie szkodliwe. Może faktycznie, pomyślałem, facet popatrzy sobie, zwali sobie konia w pokoju, ale będziemy mieli dach nad głową, gdy temperatura na zewnątrz sięga – 15 stopni. Rano udałem się do szopy, popołudniu nie zamieniłem z Robertem ani jednego słowa. Jak co dzień miałem iść do lasu po drzewo, ale zrobiła się zamieć i musiałem zrezygnować. Przechodząc obok domu i mijając okno, zauważyłem Roberta jak rozmawia z Anią. Wiatr szalał, a szum nie pozwolił usłyszeć o czym gadają. Po ciuchu uchyliłem drzwi od tylnego wejścia. Usłyszałem niewyraźne szepty.- Wiem, że mnie podglądałeś i teraz też widzę, że co ...
«1234...13»