-
Wojna i walka o przetrwanie w domku u Roberta
Data: 28.08.2021, Kategorie: Inne, Autor: Mariusz Nowak
... wyprostowanych rękach, patrząc na Anię z góry.- Jesteś taka piękna.- Zrób to.- Wiem, że chcesz, żebym szybko przeżył, obiecuję, że tak będzie.- Dobrze. Robert złączył nogi mojej żony podniósł je do góry i zaczął całować łydki. Ania dopiero teraz otworzyła delikatnie usta i zaczęła szybciej oddychać. Usta Roberta powędrowały wyżej do jej pięt i stóp a kiedy to zrobił wyszedł z niej i kazał sobie strzepać. Ręka Ani ściskała mocno jego członek. Po chwili Robert krzyknął i prezerwatywa zaczęła wypełniać się białym płynem. Ania przyglądała się temu z rozszerzonymi oczami. Robert opadł obok dysząc ze zmęczenia.- Dziękuję, naprawdę, jesteś bardzo seksowna i ...- To ja już pójdę.- Rozumiem, że dla Ciebie może to być odrażające.- Jakby było, to bym tu nie przyszła. Szybko wróciłem do łóżka. Ania wróciła po 15 minutach. Udawałem, że śpię. Przytuliła się do mnie i tak zasnęliśmy. Rano obudziła mnie porannym seksem. Było wspaniale. Robert pierwszy raz od dłuższego czasu odezwał się do mnie.- To nie było pod przymusem – powiedział.- Wiem, sama to zaproponowała, to była nasza decyzja – odpowiedziałem.- Przepraszam.- Ja już nie mam sił na nic, oby udało nam się z stąd wyrwać.- Postaram się, żeby tak się stało. Po trzech dniach poczułem się fatalnie. Dopadała mnie gorączka i kaszel. Wszystko przez tą cholerną zimę i pracę na zewnątrz. Robert załatwił leki. Powiedział, że dużo go to kosztowało i że musimy zdecydować, czy chcemy pod koniec tygodnia opuścić to miejsce. Polecił zostać, bo ...
... kilka kilometrów trzeba będzie iść przez las piechotą. Mój stan się pogarszał i zdecydowaliśmy z Anią, że zostaniemy. Po kilku dniach, polepszyło mi się. Wstałem popołudniu. Na chwiejnych nogach udałem się po schodach do góry. Nikogo w domu nie było, ale przed domem Robert rąbał drewno. Może Ania robiła coś wokół domu. Napiłem się gorącej herbaty. Wyrzucając torebkę po herbacie do kosza zauważyłem zużytą prezerwatywę. Tętno mi się podniosło. Wiedziałem co to może oznaczać. Byłem zły, że Ania o niczym mi nie powiedziała. Dlaczego po raz kolejny to zrobili. Chciałem od razu znać odpowiedzi. Kiedy wróciła cała zziębnięta, zapytała, czy dobrze się czuję. Nie odpowiedziałem na pytanie.- Widziałem gumkę w koszu, masz mi coś do powiedzenia ?- Mariusz, Roberta nie było 2 dni. Za leki dla Ciebie poszedł pracować po 12 godzin dla ruskich. Kiedy wrócił cały siny od zimna ... nie wiem, dlaczego to zrobiłam, wiem, że nie miał sił nawet na to, ale zrobiło mi się go żal. Chciałam po prostu zwalić mu konia, ale wyszło inaczej.- To jak to zrobiliście ? - zapytałem.- Czy to ważne, zrobił to szybko jak ostatnio.- Chcę wiedzieć, jak. Ania stała ze spuszczoną głową. Cisza trwała kilka minut. Już chciałem krzyknąć, ale wszedł Robert. Nie chciałem robić z siebie większego frajera. Facet obraca mi żonę na boku, nie mam sił nawet go uderzyć. Przechodząc obok zapytał jak się czuję. Nie odpowiedziałem, tylko prychnąłem pod nosem. Wróciłem na dół się położyć. Ania dołączyła do mnie w nocy.- Gdzie ty byłaś ...