-
Ogien
Data: 29.08.2021, Kategorie: Inne, Autor: Panama
... jeszcze kończyć zabawy. Kiedy zamarł w napięciu odsunęła się i spojrzała wyczekująco. - Strasznie długa ta gra wstępna - powiedział i pomógł jej wstać. Wyplątał się z reszty swoich ubrań i poprowadził ją za rękę w stronę łóżka. Popchnął ją, by upadła plecami na pościel. Kolano wsunął między jej nogi i oparł się rękami o materac obok jej ramion tak, by nie miała się jak wydostać. - Co Ty mi robisz? - zapytał cicho patrząc jej w oczy tak intensywnie, że czuła wiercenie w brzuchu. Podniosła się nieco, by go pocałować. Trwali tak przez chwilę, aż opadła z powrotem w pościel. - Masz pecha. Kręcą mnie tatuaże, brody i góry w tle. - O, to jakaś reguła? - To bez znaczenia... pasujesz. Idealnie. - z powrotem przywarła do niego ustami. Podsunął do góry jej spódnicę w marynarskie pasy i, śmiejąc się w duchu, skomentował: - Nadal nie rozumiem skąd te góry...? - znacząco spojrzał na wzór kotwiczek na stringach, a palcami zaczął pieścić jej skórę wokół materiału. - Morze ma sens tylko wtedy, kiedy to ja na nim jestem. Czekanie, aż ktoś stamtąd wróci, to koszmar. - patrzyła na niego uważnie i próbowała nie przestawać, mimo intensywnych doznań pod spódniczką. - Ale czemu góry? Zamyśliła się. - Bo są ogromne, imponujące i cholernie niedostępne. - I też można stamtąd nie wrócić... - zauważył przytomnie. - To prawda. Niestety, większość znanych mi brodatych z górami w tle poszła wspinać się gdzieś w pizdu, skakać ze spadochronem, albo łazić po linach między ...
... kominami elektrowni. - Nooo, całkiem nieźle! - ocenił z uznaniem kolegów po fachu. - Nie bardzo. Mam cholerny lęk wysokości. Na szczęście oni nie mieli tatuaży... - uśmiechnęła się szyderczo i korzystając z chwili nieuwagi obróciła go na plecy. Przytrzymała go przez chwilę pod sobą, po czym zeszła z łóżka. Zdjęła spódnicę i tenisówki. Cały czas patrząc mu prosto w oczy usiadła na nim, obejmując kolanami jego biodra. Wyprostowała się, ujęła jego dłonie i bardzo powoli położyła je na swoich piersiach. Przymknęła oczy i rozkoszowała się przez chwilę zadawaną przez niego pieszczotą. Była strasznie ciekawa, jak to będzie. Co on zrobi. Czy będzie delikatny? Brutalny? Zaskakujący? Był zachłanny, spokojny i pewny siebie. Jak przez cały czas. W sam raz. Dotykał palcami jej piersi, brzucha i ud. Sprawdzał, na jaki dotyk reaguje i gdzie jej skóra jest bardziej wrażliwa. Teraz już nie patrzył jej w oczy - przyglądał się ciału, jakby uczył się go na pamięć. Pochyliła się nad nim i zaczęła całować jego szyję. Zamruczała, gdy przesunął swoje dłonie na plecy, a potem ścisnął pośladki. Jej rozpuszczone włosy łaskotały go w twarz, ujął je więc szybko w dłoń i odciągnął ją od swojej szyi. Przez chwilę znów patrzyli na siebie, aż wpił się w jej usta tak mocno, że straciła oddech. Puścił włosy i jeszcze raz wbił palce w jej pośladki. Przyciągnął jej biodra do swoich i wcisnął się w nią celując idealnie tak, by wydała z siebie przeciągły jęk. Zamknęła oczy, oparła dłonie o jego brzuch i ...