-
Ogien
Data: 29.08.2021, Kategorie: Inne, Autor: Panama
... rozpoczęła delikatne falowanie... Poruszała się w swoim tempie, a on jej nie przeszkadzał. Patrzył tylko z satysfakcją na drżenie jej ust i ciało, które spinało się coraz mocniej. Z każdą chwilą oddychała głębiej i szybciej, aż nagle zupełnie przestała... wyciągnęła się jak struna, odchyliła do tyłu i zawyła, niemal jak zwierzę. Przytrzymał ją, by nie straciła równowagi i odczekał jeszcze przez moment, w którym czuł, jak ona w środku pulsuje. Powoli przyciągnął ją do siebie i objął ramionami. Widział, że potrzebuje chwili, by dojść do siebie i, że musi teraz czuć się bezpiecznie. Głaskał jej włosy, delikatnie całował twarz i nadal mocno przytulał. A ona leżała na nim z zamkniętymi oczami, powoli wyrównując oddech. W końcu podniosła głowę i spojrzała na niego... - oj - powiedziała speszona, jakby wstydziła się tego, jak bardzo się przed nim otworzyła i co właśnie widział. - oj?! - zapytał zaskoczony i lekko rozbawiony. - Oj będzie zaraz, jesteś gotowa? - uhm - mruknęła lekko przestraszona, ale też ciekawa i podekscytowana. Miała wrażenie, że - w przeciwieństwie do niej - on dokładnie wie, co robi... Usiadł na łóżku i podniósł ją tak, by klęknęła przed nim. Oparł jej ręce o ścianę nad wezgłowiem, klęknął za nią, a swoje dłonie położył na jej biodrach i mocnym ruchem pociągnął je do tyłu. Teraz miał idealny widok na jej wypiętą pupę i plecy wygięte w łuk. Przesuwał dłońmi po ciele, którego z tej perspektywy nie miał wcześniej okazji oglądać. Prawą dłonią zatoczył ...
... kilka kółek na pośladku, aż w końcu uderzył w skórę otwartą dłonią. - Auu! - jęknęła zaskoczona i zerknęła na niego przez ramię. - To za to, że przeszkadzasz mi w pracy. - powiedział, a ona schyliła głowę w geście przeprosin, po czym wyprostowała się znowu. Uderzył jeszcze raz. - Auu! - jęknęła głośniej, bo za drugim razem ból był bardziej odczuwalny. - A to za to, że jesteś zazdrosna. Nie powinnaś - powiedział i tą samą dłonią powędrował do przodu. Palcami odnalazł jej nabrzmiałą łechtaczkę i już wiedział, jak znowu doprowadzić ją do ekstazy... Lewą dłonią objął ją i przytrzymał. Musiał trzymać mocno, bo wiła się i szarpała, ale tym razem nie pozwolił jej skończyć... Znów ujął w dłonie jej biodra i przyciągnął je do siebie. Palce skierował pomiędzy jej pośladki... po wszystkim, co się do tej pory wydarzyło wiedział, że jest tam bardzo mile widziany - kierując penisa dłonią wsunął się do środka i poczuł, jak bardzo jest tam gorąco. Z całej siły opierała się o ścianę, gdy na nią napierał. Nadstawiała się gdy w nią wchodził i łapała powietrze, gdy wychodził. Każdy jego powolny i pewny ruch przyprawiał ją o dreszcze. Miała wrażenie, że w jednym tylko punkcie uruchamia serię impulsów, poruszających całe jej ciało... Najpierw przytrzymywał ją za biodra, potem przełożył ręce do przodu - jedną ściskał na przemian jej piersi, drugą przyciągał ją do siebie, nie pozwalając wypaść z nadanego tempa. Znów napięła się i wyprostowała, oddech ustał, a z jej ust wydobył się ...