1. Firma (I). Początek


    Data: 02.09.2021, Kategorie: praca, zemsta, szantaż, Autor: Yeti

    ... Dowiedział się później, że kręciła wtedy z kontrabasistą z zespołu jazzowego... Był to poziom konkurencji, którego Kornel nie sięgał, niestety...
    
    Tak, to była ona, chórzystka z Konina... Kornel podjął natychmiastowe próby integracji i pogłębienia znajomości, ale wszystkie kończyły się niepowodzeniem. Lekceważyła go, jak przed laty...
    
    Pozostało czekać, aż dobry los sam znajdzie rozwiązanie... W międzyczasie, aby nie wyjść z wprawy, Kornel bzykał różne panienki i cierpliwie czekał...
    
    Los okazał się łaskawy w krótkim czasie.
    
    Taki jeden Błasiak z Rokietnicy zamierzał zakupić linię paszową. Przyjechał co prawda w sprawie poideł dla drobiu, ale rozmowa potoczyła się w innym kierunku. Natalia była podekscytowana. Przygotowała ofertę za prawie 90 tysięcy złotych i to z trzydziestoprocentową marżą. Nie wiedziała, że Błasiak, to dobry znajomy Kornela... Zadzwonił do niego wieczorem. Dlaczego ta wasza koleżanka wysyła mi dwie oferty – waszą i konkurencji i dlaczego Roxell ma to prawie o pięć tysięcy taniej? Czy wy nie możecie trochę opuścić? Wolę to kupić u was, bo nie chcę mieć serwisu w Belgii.
    
    - O kurczę. Kornel był zaskoczony. Jutro u ciebie będę. Nazajutrz ukrył na szafie Błasiaka kamerę. Za dwa dni Kornel był posiadaczem niezwykle interesującego filmu o tematyce biznesowej. Natalia przekonywała Błasiaka do zakupu sprzętu Roxella. Grała ceną. Prawdopodobnie Roxell obiecał jej prowizję. Obliczmy – niech to będzie 10 procent. 10 procent od 86 tysięcy, to 8600,-. Warto ...
    ... się postarać?
    
    Natalia szeroko otworzyła oczy, kiedy następnego dnia, po zdawkowym przywitaniu Kornel usiadł na jej biurku. Na co on sobie pozwala? Jeszcze bardziej dziwiła się, kiedy powiedział coś w rodzaju – dzbanowi urwało się ucho, mała! Jeden – zero dla mnie!
    
    Pogięło cię – odezwała się może niezbyt grzecznie. - Spadaj z mojego biurka.
    
    Kornel nie ruszył się. Mała - w przyrodzie tak jest, że silniejszy pożera słabszego. Ja jestem silniejszy. Od dzisiaj ja wydaję polecenia. Wiem, że trudno ci będzie z tym pogodzić, ale to twój problem.
    
    Natalia patrzyła na niego, jak na zjawisko, kwalifikujące się do natychmiastowej interwencji psychiatrycznej. Kornel – powiedziała - nigdy za tobą nie przepadałam, ale teraz jestem pewna, że ciebie nie lubię i chcę, żebyś sobie poszedł... Masz przebywać jak najdalej ode mnie. Jasne?
    
    - Zastanów się nad tym, co powiedziałaś! Kornel wyjął z kieszeni płytkę. Obejrzyj to sobie.
    
    - Niczego nie będę oglądać. Spadaj, albo zrobię prawdziwą awanturę. Natalia była wściekła.
    
    - Dobrze – Kornelowi nie opłacało się teraz wchodzić w konflikt. Tu zapiszę tobie numer telefonu, pod który masz zadzwonić do ósmej wieczorem. Zapisał flamastrem numer na blacie jej biurka i odszedł. Natalia była wściekła!!!
    
    Wioletka obserwowała zdarzenie z dystansu. Na co on sobie pozwala, co za cham – powiedziała – co tam masz na tej płytce?
    
    - Nie interesuje mnie to. Co za bezczel... Natalia była wzburzona.
    
    - Pokaż – Wioletka pochwyciła płytkę. Nie było ...
«1234...8»