-
Marek spotyka Cypriana
Data: 08.09.2021, Kategorie: Inne, Autor: Maurycy Pawliński
... dała jeszcze trochę Kasi, by ta postąpiła podobnie. Onanizowały się same lepkimi od nasienia palcami. Wreszcie im także udało się osiągnąć orgazm. Padnięte położyły się po obu bokach Cypriana, który już smacznie spał i zaraz same wpadły w objęcia Orfeusza. == Następnego dnia musieli wstać przed siódmą, by zdążyć na lekcje. Chodzili do tej samej szkoły, ale Kasia i Cyprian do pierwszej liceum, a Dorotka do trzeciej (maturalnej). Po kilku nudnych lekcjach udali się do dużej sali, by zjeść razem obiad. W drodze na posiłek stali się jednak świadkami pewnego zajścia. Grupa wyrostków z trzeciej gimnazjum dręczyła jakiegoś ładnego i zabawnie ubranego blondyneczka. - Co Mareczku? Przyszedłeś, tak ubrany, bo mamusia cię zbiła? - Nie tylko mamusia go zbiła, ale jeszcze lubi najwyraźniej być dymany w kakałko i dlatego przyszedł z prawie gołym tyłkiem! Dryblasy śmiały się i popychały biednego chłopca. W pewnym momencie upadł na podłogę i już się z niej nie podniósł. Wówczas podeszły do niego dziewczyny z klasy i poczęły go kopać, ...
... śmiejąc się i wykrzykując: - Pedał! - W dupsko jebany pedarasta! - Lubi w pupę! Kiedy Cyprian z dziewczynami przyjrzeli się mu, zauważyli, że ma na sobie spodenki tak krótkie, że odsłaniają mu połowę tyłka, pokrytego w dodatku ewidentnymi śladami bicia. Cyprian poczuł, że w majtkach robi mu się potężny wzwód. To najładniejsze męskie pośladki, jakie dotąd widział na żywo. Właściwie to trochę kobiece, ale cóż za kształt! - Hej wy! Tak do was mówię! Odpierdolcie się od niego natychmiast, bo nie ręczę za siebie! - mówiąc to Cyprian, obdarzył kolegów z młodszej klasy piorunującym spojrzeniem. W końcu, jak kilkakrotnie powtórzył groźbę, niechętnie się wycofali. Wtedy dziewczyny natychmiast podbiegły do leżącego chłopca. - Nic ci nie jest? Czemu masz na sobie to śmieszne ubranie? - Nie, dzięki. Nic. A to? To jest temat na dłuższą historię. - Zamówiłeś obiad? - Tak. - No to super! Chodź. Opowiesz nam. Trwa długa przerwa, to mamy sporo czasu. I tak udali się wspólnie do jadalni, by wysłuchać opowieści Marka. Cdn.