1. Z cnotliwej puszczalską


    Data: 11.09.2021, Kategorie: puszczalska, wakacje, elegantka, lekarz, rak, Autor: historyczka

    ... mego pobytu. I uznał, że się zgodzę… Że się zgodzę, żeby… mu się oddać...
    
    Poczułam się potraktowana jak dziwka! Oburzyłam się i zaprotestowałam. Ale… wkrótce przypomniałam sobie o moim postanowieniu… Że będę łatwa…
    
    Tym bardziej, że czekają mnie za to takie frukta.
    
    Wkrótce oparta o biurko podciągałam do góry jasną spódnicę i rozpinałam transparentną bluzkę.
    
    Pochyliłam się nad blatem, wypinając pupę… Miał dogodny dostęp do mojego tyłka… do piersi…
    
    Jurny dyrektor wbił się we mnie z taką werwą, że omal nie upadłam twarzą na biurko. Grzmocił zapamiętale, co raz siekąc ręką po tyłku.
    
    Czułam wtedy, że jak prawdziwa cichodajka… daję za dość znikome korzyści materialne...
    
    Postanowiłam miło spędzić czas w kasynie. Uznałam, że to dogodne miejsce do wystawienia swych wdzięków na męskie spojrzenia. Może mnie ktoś poderwie? Może jakiś nadziany gość mnie uwiedzie…
    
    W sumie, jak już i tak mam dać dupy… to może lepiej jakiemuś krezusowi…
    
    Nieustannie pochylałam się nad stołem – pozwalając na potęgę gapić się mężczyznom w moje cycki…
    
    Jeden młodzian niesłychanie się na mnie napalił. A że chyba nieco oszukiwałam w kartach, powiedział, że muszę mu to zrekompensować i zażądał, żebym poszła z nim do pokoju…
    
    Tam natychmiast popchnął mnie na łóżko.
    
    - Skoro tak wypinałaś cycki w kasynie, to je teraz pokaż! – I bezceremonialnie zsunął sukienkę z mojego biustu…
    
    Macał piersi jak szalony! Ściskał je, gniótł!
    
    Ale największą ochotę miał na moją pisię…
    
    Zadarł ...
    ... kieckę do góry… zsunął majtki i rzucił się na nią jak zwierz!
    
    - Jaka wypielęgnowana! Zadbana! Iście godna damulki!
    
    Lizał ją jak opętany!
    
    Szeroko rozłożyłam nogi, żeby miał jak najlepszy dostęp.
    
    Językiem wyczyniał cuda, aż przechodziły mnie dreszcze! Jęczałam tak głośno, że za ścianą słyszano mnie niechybnie…
    
    Kolejnym razem puściłam się z motocyklistą.
    
    Poszłam do baru na piwo, a tam siedziała już grupa harleyowców. Ależ podziwiałam ich wspaniałe skórzane stroje. Zawsze bardzo mnie kręciły. Wyobrażałam sobie wtedy, że taką elegantkę jak ja, porywa i gwałci cały gang motocyklowy…
    
    Teraz, przy barze, komplementowałam ich samych i ich rumaki…
    
    Długo nie musiałam czekać… Wyrwał mnie sam szef gangu.
    
    W moich wyobrażeniach o harleyowcach, wyobrażałam siebie na tym wspaniałym motorze, siedzącą na nim nago i mocno wypiętą dla muskularnego motocyklisty…
    
    Tego dnia zostałam wzięta dokładnie w tej pozycji…
    
    Jechał mnie… jak jedzie harley – mocno i majestatycznie…
    
    Na koniec rzucił mi, że może mnie zabrać w podróż motorem po Hiszpanii, ale wtedy musiałabym dawać wszystkim członkom gangu…
    
    Jakże podnieciła mnie ta propozycja! Zostałabym motocyklową dziwką…
    
    ***
    
    Kolejnego dnia znowu założyłam wyzywającą sukieneczkę. Żółtą, z potężnym dekoltem. Gdy szłam chodnikiem, miałam wrażenie, że moje piersi zaraz wysuną się z tej kiecki…
    
    Nie muszę mówić, jakie wrażenie robiło to na mijanych panach… Pierwsi zaczepili mnie dwaj umięśnieni i bardzo podejrzani mężczyźni… ...
«1...345...»