1. Niespełnione misterium


    Data: 08.10.2021, Kategorie: podróż, zaproszenie, misterium, karada, kinbaku, Autor: Krystyna

    ... lekarze. - Przypomniał sobie zapamiętane słowa. Sięgnął do kieszeni spodni i wyjął telefon, a następnie kliknął trzy cyfry, które przyszły jemu do głowy - 112. Po sygnale usłyszał męski głos:
    
    - Tu oficer dyżurny; w czym mogę pomóc?
    
    - Potrąciłem kobietę.
    
    - Czy ta kobieta jest ranna, żyje?
    
    - ...
    
    - Gdzie to się stało? Zaraz przyjedzie do pana karetka. Musi mi pan tylko powiedzieć, gdzie pan jest. - Oficer mówił wolno, ściszywszy nieco głos, aby w ten sposób przynajmniej trochę uspokoić swojego rozmówcę.
    
    - Jestem jakieś dwa kilometry od zjazdu z obwodnicy... - tu wziął głęboki oddech i zaczął mówić opanowanym głosem. - Wyjechałem zza zakrętu i wtedy wyskoczył mi na jezdnię pies, taki duży pies, a może sarna; nie miałem pewności. I to tuż przed samochód... Nie miałem szans, aby go ominąć... - Po tych słowach zamilknął na sekundę, jakby zbierał myśli. - Wie pan, ona ma taki rudy sweterek... - znowu przerwał, jakby zapomniał, co właściwie chciał powiedzieć.
    
    - Proszę mi odpowiedzieć. Czy ta kobieta żyje?
    
    - Chyba wyczułem tętno ale nie mam pewności. Właśnie sprawdzam czy oddycha.
    
    Mężczyzna zamilknął na dobre.
    
    - Namierzyliśmy pana telefon. Wiemy, gdzie pan jest. Karetka już jedzie i za chwilę będzie; wszystkim się zajmą.
    
    Mężczyzna spojrzał na leżącą kobietę, odgarnął z jej twarzy zasłaniające ją, rozsypane włosy.
    
    - Oddycha - mówiąc to uśmiechnął się.
    
    - Już jadą. Zaraz będą - powiedział uspokajająco do leżącej.
    
    Weszła do domu. Podeszła do ...
    ... stolika w pokoju i na podłodze przy nim, położyła małą torbę podróżną. Po chwili ciężko usiadła na fotelu stojącym obok. Była zmęczona właśnie przebytą podróżą, ale też całym dzisiejszym dniem. Dniem, który rozpoczął się dla niej pełen nadziei, a potem wszystko było już niezrozumiałe. Nie miała sił, ale głównie ochoty, na zastanawianie się nad jego przebiegiem. Tak naprawdę miała jedno pragnienie - wymazać ten dzień z pamięci. Postanowiła wziąć szybki prysznic, odświeżyć się po upalnym dniu.
    
    Woda przyjemnie chłodziła ciało, jednocześnie pieszcząc je delikatnie. Kobieta początkowo z lubością przyjmowała te pieszczoty, lecz po chwili dotarło do niej, że zamiast oczekiwanego ukojenia i uspokojenia myśli, poczęły one do niej wracać ze zwiększoną siłą.
    
    Gwałtownym ruchem zakręciła kurek i owinięta grubym, puszystym ręcznikiem, usiadła ponownie w pokoju. Jej wzrok spoczął na leżącej torbie, a ponieważ była w zasięgu nogi, ze złością kopnęła ją. To pomogło kobiecie podjąć decyzję, co ma robić dalej.
    
    Przez chwilę nie mogła się zdecydować czy ma na letnią sukienkę nałożyć jeszcze coś ciepłego. Za oknem robiło się już szaro, pewnie coraz chłodniej, a ona miała w planie długi spacer za miasto. Wyjęła z szafy cienki rudy sweterek i założyła na siebie. Powinien wystarczyć - pomyślała i skierowała się ku drzwiom wyjściowym.
    
    Na zewnątrz było jeszcze ciepło ale w powietrzu wyczuwało się już wieczorne ochłodzenie. Nie musiała się zastanawiać nad wyborem kierunku. Lubiła spacery po lesie, ...
«1234...12»