-
Niespełnione misterium
Data: 08.10.2021, Kategorie: podróż, zaproszenie, misterium, karada, kinbaku, Autor: Krystyna
... który znajdował się całkiem blisko jej domu. Wystarczyło przejść krótki odcinek porośnięty wysoką trawą, krzewami jeżyn i kosodrzewiną oraz rzadkimi, wysokimi sosnami; następnie przejść mało ruchliwą drogę i już być w lesie. Pewnie ruszyła przed siebie. Mijane krzewy kolczastych jeżyn czepiały się sukienki i gołych nóg, czasem mocno wbijając się w skórę i raniąc ją. Nie przejmowała się tym; spacer pustkowiem pozwalał jej oderwać się od natłoku myśli i pytań. Dochodziła już do drogi, kiedy odezwał się sygnał komórki. Potem drugi, kolejny. Zignorowała je. Nie miała w tej chwili ochoty na rozmowę z nikim. Stanęła na poboczu, rozejrzała uważnie na obie strony, sprawdzając, czy nic nie nadjeżdża, i upewniwszy się, że droga jest pusta, pewnie weszła na asfalt. W tym momencie telefon odezwał się ponownie. Ktoś wyraźnie nie dawał za wygraną; natężenie dźwięku rosło wraz z kolejnym sygnałem. Lekko wkurzona natrętnym dźwiękiem sięgnęła po telefon i spojrzała na ekran. Pojawiło się na nim jedno słowo - PAN. Stanęła jak zahipnotyzowana, nie mogąc oderwać wzroku od napisu... W tym momencie poczuła silne uderzenie. Otworzyła szeroko oczy ze zdziwienia, nie rozumiejąc, co się stało. Została tym uderzeniem odrzucona z powrotem na pobocze. Upadła, nie czując już nic. Spojrzała w okno wagonu. Widać już było pierwsze zabudowania; pociąg wyraźnie wjeżdżał do miasta. Wstała i spojrzawszy w wiszące nad siedzeniem lustro, poprawiła włosy. Siedzący po drugiej stronie mężczyzna również ...
... wstał i zaczął się szykować do wyjścia. Pociąg zwalniał bieg, jeszcze chwila i z piskiem zatrzymał się na stacji. Z radością, ale też z lekkim zdenerwowaniem skierowała się ku drzwiom. Pożegnała się jeszcze z towarzyszem podróży i stanęła na peronie. Tu rozejrzała się ciekawie, wypatrując znajomej sylwetki. Mimo że podróżnych było niewielu, nie wypatrzyła Tomka. Pewnie pociąg przyjechał za wcześnie, albo są korki w mieście - pomyślała, tłumacząc sobie jego nieobecność. - Zanim się zjawi, skorzystam z toalety. - Podjęła decyzję. Odświeżyła się trochę po podróży. Umyła dłonie, a następnie zwilżyła twarz. Ponownie wyszła na peron i uważnie rozejrzała się na wszystkie strony. Bez zmian, nikt na nią nie czekał, nie szukał jej. Po krótkim zastanowieniu skierowała swoje kroki w stronę budynku dworca i poszukała miejsca, gdzie mogłaby coś wypić. Kupiła butelkę zimnej wody i usiadła przy stoliku. Wyjęła z torby telefon i odszukała znajomy numer. Zadzwoniła. Po chwili na ekranie pojawił się komunikat: Połączenie nie może być zrealizowane. Zaskoczyło ją to; ponowiła próbę. Nic to nie dało, komunikat pojawił się ponownie. Napisała SMS - Jestem już na miejscu i czekam na Ciebie w budynku dworca - wysłała. Chwilę czekała na potwierdzenie doręczenia, ale nie otrzymała. Po pięciu minutach sprawdziła ponownie; nadal nic. Zaniepokoiła się. Co się dzieje? Nie odbiera rozmów ani wiadomości. Stało się coś? - Szukała w myślach logicznego rozwiązania. Tak minęła godzina, potem kolejna. Katarzyna ...