1. MiniaTurka, czyli tam, gdzie rozkwitają jaśminy (wersja 2020)


    Data: 14.11.2021, Autor: AgnessaNovvak

    ... rozmiarze XXL i podwójną porcją białego puchu.
    
    *
    
    Nie bój się moja prześliczna, egzotyczna towarzyszko! Już ci przecież tłumaczyłam, że masz mnie zadowalać właśnie tak! Chociaż właściwie masz rację – rób to jeszcze odważniej! Nie mam pojęcia, jak traktują cię przychodzący tu mężczyźni i jaki... zakres usług im oferujesz, i po prawdzie nie chcę wiedzieć. Lecz przecież ty wiesz doskonale od samego początku, jakie ja mam życzenia wobec ciebie i czego dokładnie oczekuję! Głaszcz mój spragniony dotyku, dopiero co spłukany z pozostałości kremowej piany biust. Skub coraz silniej pobudzone brodawki. Gładź po stęsknionym bliskości brzuchu. Połóż swą dłoń na mym miękkim, wrażliwym na najmniejsze nawet tknięcie, łonie. A potem zsuń ją dalej. Jeszcze niżej i jeszcze głębiej.
    
    Czy naprawdę kobieta, prosząca drugą kobietę o tak intymne pieszczoty, jest tutaj aż taką rzadkością?
    
    *
    
    Obrócona ponownie na brzuch czuję, jak ciepły, pachnący orientalnymi przyprawami olejek leniwie spływa po plecach, subtelnie drażniąc skórę. Wprawne dłonie Yasemin ślizgają się powoli po całym moim ciele, od palców stóp po samiutkie końcówki uszu. Chwilami jestem zaskakująco mocno ugniatana, ściskana i miętoszona – nie wspominając o poklepywaniu, po którym czuję duchową więź z każdym jednym niedzielnym schaboszczakiem – lecz bywa, że także leciutko łaskotana. Oddaję się całkowicie w ręce młodziutkiej Turczynki. Zarówno w przenośni, jak i całkiem dosłownie. W końcu ona jest masażystką, obie ...
    ... jesteśmy w specjalnie do tego przeznaczonym przybytku, a to, co mi właśnie oferuje, to masaż. Może i jednoznacznie erotyczny oraz zmierzający wprost do spełnienia najskrytszych, nieujawnionych do tej pory przed nikim fantazji, niemniej...
    
    Czuję się wspaniale! Fantastycznie! Niebiańsko wręcz! Do tej pory nie zdawałam sobie nawet sprawy z istnienia takiego poziomu szczęśliwości! Jestem naprawdę dogłębnie zrelaksowana i niesamowicie odprężona niczym ów kurewsko wyciszony kwiat lotosu na tafli pierdolonego jeziora zajebistego spokoju... Czy jakoś tak?
    
    I wówczas przez ów woal niebiańskiej cudowności zaczyna prześwitywać coś jeszcze. Z początku nieśmiało, ledwie zaznaczając swe kształty, lecz już po chwili na tyle wyraźnie, że w końcu przysłania sobą wszystko dokoła. Czuję, jak całe moje ciało poddaje się wzbierającej namiętności, która niby niespiesznie, a przecież jakże nieubłaganie popycha mnie ku granicy, po której przekroczeniu nie będzie już odwrotu. Ani jakiejkolwiek litości.
    
    Tak, mam ochotę! Ogromne, nieopanowane, gwałtownie atakujące mnie pragnienie, by ta młodziutka, o niemalże chłopięcej figurze, kruczowłosa dziewczyna sprawiła mi rozkosz. Oczywiście już teraz marzę o czymś więcej, lecz nawet sama perspektywa, że zostanę przez nią wypieszczona, doprowadza mnie do samej krawędzi szaleństwa. Balansuję na niej niebezpiecznie, wciąż nie będąc pewną, która ze stron przepaści ostatecznie mnie pochłonie.
    
    Ponownie obracam się na brzuch i zachęcam Yasemin do większego ...
«12...567...»