-
MiniaTurka, czyli tam, gdzie rozkwitają jaśminy (wersja 2020)
Data: 14.11.2021, Autor: AgnessaNovvak
... faktu, że mam na nią coraz większą ochotę. Jako na osobę, młodą dziewczynę i kogoś, kto coraz mocniej mi się podoba. Kogo po prostu chcę. Przyznaję otwarcie, że całą sobą pragnę Yasemin. Marzę, by tutaj i teraz rozebrała się przede mną, bym mogła podziwiać jej wdzięki. Żeby mnie dotykała i żebym ja także odwdzięczyła się dotykiem. Chciałabym poznać absolutnie wszystkie – nawet te najgłębiej skrywane – tajemnice jej przewspaniałego ciała. Chciałabym poznać jej zapach i smak. Pragnę się z nią kochać! Przepraszam za ewidentnie zbyt odważne słowa, lecz jednocześnie biorę ją ostrożnie za rękę i przyciskam do wciąż nienasyconych piersi. Niech jedną dłonią uciska twarde, ociekające olejkiem sutki, drugą zaś wsuwa we wciąż rozpalone, nieustannie mokre oraz coraz silniej poirytowane brakiem pieszczot wnętrze. Tym razem znacznie energiczniej, wciskając we mnie aż trzy palce i rozpychając się nimi do granic wytrzymałości, a kciukiem pocierając nabrzmiałą, pulsującą łechtaczkę. Co prawda powrót do pełnej formy zajmie mi jeszcze dłuższą chwilę, lecz przecież nigdzie się nie spieszę! Uważnie i jednocześnie dyskretnie, spod półprzymkniętych powiek, obserwuję pieszczącą mnie Yasemin. Najwyraźniej myślącą, że zamknęłam je całkowicie, bo bez przerwy wpatruje się w mój biust – i nie tylko – otwartymi szeroko, ślicznymi, przenikliwymi oczami. Rozumiem, że moje przyrodzone... walory są całkiem pokaźne a naturalna, apetyczna uroda posłanki z Lechistanu jest dla niej tak samo ...
... egzotyczna, jak jej bliskowschodnia dla mnie. Ale to może być też coś więcej! Czyżby i jej głowę również zaprzątały właśnie myśli, których nie tak dawno nie była nawet świadoma, a które teraz powodują, że praktycznie bez przerwy się rumieni? Może nawet i chciałaby je od siebie odegnać, lecz po prostu nie jest w stanie obronić się przed dreszczem podniecenia, jaki wywołują? Cóż, nie będę ukrywała, że takową właśnie mam nadzieję. Zgadza się, wcale się tego nie wstydzę! Jest mi wręcz jeszcze przyjemniej, że inna kobieta tak na mnie patrzy. Zwłaszcza taka jak ona. W chwili, w której pieści mnie z takim zaangażowaniem i tak namiętnie, że jestem o krok od kolejnego orgazmu. Wyraźnie napina mięśnie szczupłych ramion i zgina plecy, pochylając się nade mną coraz niżej i niżej. Zdecydowanie zbyt blisko, by celem tego zabiegu miało być tylko i wyłącznie poprawienie pozycji. Tak, teraz już jestem pewna – ona po prostu mnie ogląda! Podziwia. Taksuje wzrokiem moje ciało, jakby nie widziała wcześniej niczego i nikogo równie... Interesującego? Pięknego? Godnego uwagi? Nie mnie oceniać. Przymykam oczy jeszcze mocniej, by nie zdradzić się w tak kluczowym momencie. Mimo że mam naprawdę zawężone pole widzenia, to na szczęście jest ono ograniczone nie do sufitu, ściany czy innej podłogi, a niemal idealnie do biustu Yasemin. Malutkich, dziewczęcych piersi, nieznacznie tylko wybrzuszających cieniutką koszulkę, na które spłynął właśnie gruby, lśniący czernią warkocz. Gdybym tylko wyciągnęła rękę, ...