1. Karolina i Robert. 17


    Data: 19.11.2021, Kategorie: Hardcore, Autor: ---Audi---

    Robert.
    
    Nie podoba mi się to... jestem inny w środku, a Karolina zaczyna mnie traktować jakbym był nią... mogąc wszystko....
    
    Ja mam radość, gdy ona to robi, nie muszę widzieć, byle mieć świadomość, a tu prośba o odlanie się na Ankę...
    
    Nie powiem jest ładna, ale mam jakiś wewnętrzny seksualny wstręt do innych kobiet...
    
    To nie będzie seks... tak, nie będzie, a kto ma wyciągnąć kutasa i lać na kobietę...
    
    A gdzie mam lać ?
    
    Na ciało, piersi, nogi ?
    
    Wiem, że przesadzam, ale nie lubię... i koniec...
    
    Idę... nie przebrałem się... tak będzie szybciej...
    
    Wchodzę do łazienki, jeszcze jej nie ma...
    
    Ok, jak ona to sobie wyobraża... ?
    
    Pukanie...
    
    - Wejdź...
    
    - Cześć Robert... jednak się zgodziłeś... poprosiłabym męża, albo Mariusza, ale już pojechał... a jestem niesamowicie nagrzana i to wina twojej żony...
    
    - Nie zwalaj na nią...
    
    - Nie zwalam, ale sam widziałeś, jest niemożliwa... i taka naturalna... ciebie to nie wzięło, jak Mariusz ją wziął przy wszystkich... ?
    
    - Możesz nie wracać do tego, bo znowu mi staje...
    
    - Sam widzisz, a my kobiety mamy gorzej, bo jak się podniecimy, to trzyma nas dużo dłużej niż was...
    
    Dobra, jak chcesz to zrobić... ?
    
    Rozbiorę się, wejdę do wanny, a ty to zrobisz...
    
    - Do naga ?
    
    - Szkoda ciuchów...
    
    - Coś się by znalazło...
    
    - Robert, to nie seks... nie dotknę cię...
    
    Zaczęła się rozbierać... próbowałem nie patrzeć, ale jak tego nie robić w łazience... wszędzie lustra...
    
    Była zgrabna, ...
    ... tyle, że dość małe piersi...
    
    Klęknęła w wannie i patrzyła się takimi oczyma... widziałem w nich szaleństwo...
    
    - Stań przede mną, zamknij oczy i pomyśl o czymś neutralnym... o pracy, albo o treningu i samo poleci...
    
    Kurwa, pomyśl o czymś innym... a przede mną klęczy naga kobieta... nie jestem z drzewa...
    
    Dobra, trening... lepiej, zawody, ostatni Ironman... jak miałem kryzys na rowerze, gdzieś na 150 kilometrze...
    
    O.. jak było wtedy ciężko... i tak gorąco...
    
    Jest dobrze .. zbiera się.... nie otwieram oczu...
    
    Jeszcze chwila... jest... leci...
    
    Ulga... niech jej będzie...
    
    Nie wytrzymałem... spojrzałem...
    
    To jest przecież szok... że ona to robi... tak... to jest szok... ona bierze... to do buzi... cholera...
    
    Ledwo kontroluję, żeby nie stanął... już czuję, że nie dam rady...
    
    Teraz leci na piesi... i znowu do buzi...
    
    Zaczął stawać... przestało lecieć...
    
    - Nie mogę na to patrzeć... stanął mi...
    
    - Przepraszam cię...
    
    Nachyliła się i pocałowała go w główkę...
    
    Nie zdążyłem zareagować... a już miała go do połowy... w ustach...
    
    I najgorsze było to... że patrzyła się taki wdzięcznymi oczyma... że nie chciałem jej urazić...
    
    W końcu miałem trzy kobiety po pierwszej żonie, a to przyjaciółka Karoliny i sama mnie prosiła...
    
    Zresztą wie, że nigdy nic nie będzie między nami...
    
    Ośmieliła się chyba brakiem mojej reakcji, bo zaczęła lekko ssać, jedną ręką objęła jądra... a d**gą zaczęła drażnić...cipkę.
    
    Zamknęła oczy... zaczęła ...
«1234...11»