1. Karolina i Robert. 17


    Data: 19.11.2021, Kategorie: Hardcore, Autor: ---Audi---

    ... odpływać...
    
    Zrobiło mi się jej żal... nie ma jej faceta, a seks aż kipiał na imprezie... każdy został ze swoją kobietą, a ona będzie spała sama...
    
    Zaczęła brać prawie całego... nawet się krztusiła. ale jej d**ga ręka szalała w kroczu i te jęki...
    
    Jestem miłosierny... chwyciłem jej głowę w dłonie i przyciągnąłem...
    
    Spojrzała się z taką wdzięcznością... i dołożyła d**gą rękę do swojej cipki...
    
    Zamknąłem oczy i wyobraźnia poszła po obraz mojej Karolinki... docisnąłem...
    
    Zrobię jej tak... jak jej.... mocno, tak jak ona lubi...
    
    Jej charczenie było coraz głośniejsze.... mam to gdzieś, sama chciała...
    
    Tyle, że zaczęło mnie to brać... kurwa... myśl o zawodach... o rowerze...
    
    Poczułem jak się napina... dostawała swój orgazm.... jak dobrze... bo zaraz strzeliłbym jej do gardła...
    
    Wyciągnąłem, a ona opadła...
    
    - Jak chcesz to dokończ... byłeś blisko... przyjmę do buzi... nie wstydź się...
    
    - Nie byłem...
    
    - Już krople twoje szły.... byłeś... nie musisz się wstydzić... jesteś facetem... masz prawo... to ja cię prosiłam... zgodzę się na wszystko... chcesz w dupę ?
    
    Zerwała się, szybko napluła na dłoń, rozsmarowała na tyłku... i wypięła się w moją stronę...
    
    Kurwa... ale zgrabna dupa... tyle, że ja mam swoją, i ciut bardziej mięsistą... tak, ta jest za chuda...
    
    - Wybacz, ale Karolina czeka na moją spermę...
    
    Wyszedłem... to nie moje życie i nie mój problem... mam swoja żonę i tylko ona mnie bierze, nawet jak nie daje... a teraz da.
    
    Nie ...
    ... pytała się o nic, ani słowem... od razu usiadła się i wbiła w tyłek... wiedziała, że będę chciał być tam, gdzie dzisiaj była większość facetów...
    
    Wspomniała jak ją brali, jak się spuszczał Mariusz do środka i jak ona wylizała im tyłki na koniec... tego było za dużo... spuściłem się w mój najpiękniejszy tyłeczek...
    
    To jest to. I koniec.
    
    **************************************
    
    Karolina
    
    - Dziewczyny, a może popływamy... woda jest taka fajna... zapytałam ?
    
    - Nie mamy strojów...
    
    - Ja mogę na golasa... rzuciła Anka...
    
    - No co ty... nasi faceci by zwariowali... nie, nie ma szans...
    
    - A co mnie obchodzą faceci, którzy nie wytrzymają na widok gołej babki... ?
    
    - Ja też mogę nago pływać... a jak chcecie, to mam kilka strojów...
    
    - Na moje cycki i tak nie będą pasować...
    
    - Po wczoraj nie musicie się niczego wstydzić... zresztą możemy załatwić to z waszymi facetami... odpowiedziała Anka...
    
    - Nie, naprawdę, nie możemy, zresztą będziemy się już zbierać...
    
    Ich spłoszone spojrzenia, ucieczka wzrokiem, zawstydzenie... tak, to jest skutek picia alkoholu i braku pamięci... długo będą się zastanawiać, co wydarzyło się wczoraj... ?
    
    W pięć minut faceci stali obok nich i żegnali się z nami...
    
    Tacy kozacy, a pantoflarze jak każdy...
    
    Pożegnaliśmy się...
    
    Tyle, że nasze spojrzenia z Anką tak się śmiały, że aż na duszy lżej...
    
    W obiad przyjechał facet Anki i też się zabrali, zresztą dzieci miały zaraz przyjechać...
    
    Zostaliśmy sami...
    
    - Porozmawiamy ...
«1234...11»