1. Nie mów wiele, mój drogi


    Data: 20.11.2021, Autor: BigBrofist

    ... tonem – Wykorzystaj mnie.
    
    - Mhm, tak lepiej – ocenił – Odwróć się i wypchnij. Tak cię zerżnę, że być może pożałujesz swojej prośby.
    
    Posłusznie przybrałam właściwą pozycję. Wiedziałam, że nie będę niczego żałować, chciałam tego. Chciałam, by konkretnie mnie wypieprzył, by stracił hamulce, tak, jak ja. Dyszałam w oczekiwaniu na ostre rżnięcie.
    
    Złapał mnie za włosy na tyle mocno, że odchyliłam głowę w tył. Czułam, jak dłoń Daniela masuje moje dorodne, jędrne pośladki. Kręcił go ten widok, słyszałam, jak posykuje z podniecenia.
    
    - Uderzę cię kilka razy. Chcę, byś podziękowała za każdego klapsa swojemu panu, zrozumieliśmy się? – wymruczał tak seksownie, lecz i na tyle zdecydowanie, że nie miałam śmiałości dyskutować w tym zakresie.
    
    - Tak, tak.
    
    Każdy klaps był dla mnie słodkim bólem, naliczyłam ich cztery, zatem tyle właśnie razy Daniel usłyszał: „Dziękuję, panie”.
    
    Wypełnił mnie ponownie, bez ostrzeżenia. Już pierwsze wejście było tak niespodziewane i tak silne, że otworzyłam szeroko usta i nie mogłam wydusić z siebie chwilowo ani jęku. Daniel wciąż trzymał mnie za włosy, drugą dłoń zaś chwycił za biodro. Miał pełną kontrolę. Narzucił szybkie, agresywne tempo. Ruchał mnie właśnie tak, jak tego chciałam. Słyszałam odgłos naszych ciał odbijających się od siebie i dźwięki wydawane przez lubego będące oznaką wysiłku i podniecenia jednocześnie. Wzdychałam głośno, jęczałam prowokacyjnie, by utrzymywać jego zwierzęcą energię. Udawało się. Rytm był doprawdy dziki. ...
    ... Oboje zatraciliśmy się w sobie i przyjemności. Daniel puścił moje włosy, a ja nareszcie mogłam w miarę możliwości odwrócić głowę i spojrzeć na niego. Patrzyliśmy tak przez chwilę na siebie w tym szaleństwie i poczułam, że za moment będę szczytować. Cała wrzałam wewnątrz, na zewnątrz również okrywał mnie z każdej strony gorąc. Daniel również był blisko finału, sygnalizowały to wysokie, przerywane jęki, cholernie przyjemne dla moich uszu.
    
    - Daniel, ja za chwilę…
    
    Nie zdążyłam dokończyć, orgazm nadszedł z dużą mocą. Opadłam na koc bezwładnie i chwilę później poczułam ciepłą spermę rozlewającą się miejscami po moich plecach. Wirowało mi w głowie i przymknęłam oczy.
    
    - Nie ruszaj się – usłyszałam mój ulubiony głos – Wytrę cię.
    
    Daniel odnalazł chusteczki w piknikowym koszyku. Obtarł mnie starannie z nasienia, opuścił moją sukienkę, jak trzeba, sam się ubrał i wręczył mi ręcznik. Owinęłam się nim i wtuliłam w ukochanego. Uniosłam wzrok na jego twarz. Spoglądał na mnie czule i troskliwie, uśmiechał się delikatnie i gładził po włosach.
    
    - Wszystko dobrze?
    
    - Tak – wydobyłam się na uśmiech ostatnimi siłami i pocałowałam go kolejno w czoło i policzek.
    
    Zamruczał rozkosznie.
    
    Uwielbiałam takie drobne czułostki po upojnym seksie. Dawało mi to zawsze poczucie bezpieczeństwa i byłam świadoma, że Daniel kocha nie tylko gorące noce ze mną, ale przede wszystkim mnie, co działało, oczywiście, wzajemnie.
    
    .
    
    .
    
    .
    
    Obudziły mnie promienie słoneczne dostające się przez szybę ...
«12...4567»