1. Domek Billa i Fleur


    Data: 12.12.2021, Autor: TheBeeloo

    ... nie patrząc do tyłu.
    
    - Chyba nie powinienem tego mówić - po chwili namysłu stwierdził rudzielec, opróżniając kufel i wzdychając głęboko.
    
    - Fakt. Nie powinieneś - odparł z ironicznym uśmiechem Harry, również wstając od stołu i kierując się w stronę schodów - wybacz, jestem zmęczony. Pójdę się położyć - rzucił, zostawiając Billa z trzema pustymi kuflami.
    
    Nachodził chłodny wieczór. Ollivander, Gryfek i Dean spali w pokoju gościnnym na górze. Bill przygotowywał w kuchni kolację. Ron bezczynnie siedział na kanapie i wpatrywał się tępo w przestrzeń przed siebie, ignorując nawet Fleur, która krzątała się po domu. Harry właśnie schodził po schodach, gdy do domu weszła Hermiona.
    
    - Harry? - rozejrzała się niepewnie po pokoju. Gdy odnalazła go wzrokiem, westchnęła - Luna cię woła. Jest na zewnątrz - rzuciła niedbale, wchodząc do domu i nie zamykając za sobą drzwi. Wszyscy w grupie zdążyli już zauważyć, iż dziewczyny, łagodnie mówiąc, za sobą nie przepadały. Teraz jednak, na krótką chwilę połączyły siły, aby stworzyć z zaklęć ochronnych skuteczną barierę wokół całej Muszelki.
    
    - Nie oddalaj się zbytnio, dobra? Zaraz kolacja! - krzyknął Bill w stronę Harry'ego, który nieśpiesznie założył buty i wyszedł na dwór.
    
    Luna stała oparta o dużą dynię, znajdującą się w rogu ogródka. Rozglądała się na boki, a gdy zobaczyła swojego przyjaciela, od razu rozpromieniała.
    
    - Harry! - jej hipnotyzujący wzrok spoczął na twarzy młodzieńca. Uśmiechnęła się szeroko i uniosła jedną dłonią ...
    ... sukienkę do góry.
    
    - pomyślał chłopak, patrząc nieco w dół. Luna oczywiście nie miała majtek. Dumnie prezentowała przed Harrym cienki pasek. znajdujący się ponad cipką.
    
    - To specjalnie dla ciebie. Zrobisz mi dobrze? - zapytała słodkim, równie jak wzrok, hipnotyzującym tonem.
    
    Była nimfomanką. Cholerną nimfomanką, która jest uzależniona od wszelkiego rodzaju erotyki. Harry na początku znajomości nigdy by nie pomyślał, że Luna będzie wręcz błagać go o seks w każdej możliwej sytuacji. Czy to jeszcze w Hogwarcie, czy teraz - dla niej nie było przeszkód. Liczyło się tylko to, aby osiągnąć orgazm, nierzadko narażając się na bycie przyłapanym. To kręciło ją najbardziej, dlatego też niekiedy dogadzała sobie w naprawdę kuriozalnych sytuacjach.
    
    Harry patrzył na nią z politowaniem. Nie miał sił do tego typu działań. Co więcej, Luna praktycznie w ogóle nie pociągała go fizycznie. Odkrył to niedawno, podczas jednej z samotnych nocy w namiocie. Była bardzo drobnej, właściwie kruchej budowy. Malutkie piersi, bardzo chude nogi, jej tyłek również nie odpowiadał, i tak niezbyt wygórowanym, wymaganiom Harry'ego. Mimo to, ewidentnie było w niej coś, co wciąż nie pozwalało mu zakończyć tego raz na zawsze. Była naprawdę dobra w te klocki.
    
    - Proszę... - jęknęła cicho, dłoń kierując między nogi, które rozchyliła nieco szerzej, jakby na zachętę.
    
    - Luna - powiedział spokojnie Harry - czy nie widzisz w jakiej sytuacji się znaleźliśmy? Co się dzieje? Czy uważasz że to odpowiedni moment na ...
«1...345...»