1. Moda polska (II)


    Data: 15.01.2022, Kategorie: małżeństwo, związek, Autor: Dandelion

    ... rozważała taką możliwość, ale jako coś mglistego, tak drastycznego, że właściwie nierealnego. Przecież znała Radka i jego wstręt do eksperymentowania w sytuacjach, w których mógłby się nie sprawdzić jako mężczyzna. Wiedziała z góry, co jej odpowie. Ta propozycja, ten blog, to miał być jej łabędzi krzyk – czy widzisz? Jestem gotowa zrobić wszystko, by nas ratować! Czy mogła aż tak się mylić..?
    
    Jeśli Konradowi spodoba się pomysł z seks spotkaniem, gdzie w tym miejsce dla niej? Alicja wie, że sobie z tym nie poradzi. Na samą myśl robi jej się słabo. To będzie koniec wszystkiego. W jaki sposób po czymś takim ma siąść z mężem do stołu, podawać mu chleb, kiedy pod powiekami będzie tkwił jego obraz z inną kobietą? Jak podniesie na niego wzrok, mając świadomość, że on widział ją z innym? Ogarnia ją zgroza tak wielka, że zaczyna trząść się i płakać bezgłośnie. Nie jest w stanie pojąć w jaki sposób te wszystkie pary nadal mogą ze sobą być po czymś... takim? Ohyda, zero moralności i kompletny brak uczuć. Oby Radek myślał podobnie! Musi, sam zresztą przyznał, że nie było w jego życiu nikogo innego, a przecież coś takiego jest najgorszą formą zdrady – bo ludzie robią to bez emocji, jakby poszli na tenis – raz on serwuje do niej, raz ona do niego... Tylko, że tu w grę wchodzi seks i oni nie będą się wymieniali rakietami tenisowymi, tylko partnerami..!
    
    Konrad
    
    Konrad tej nocy nie kładzie się wcale. Czyta wszystkie wpisy na blogu, od deski do deski. Pomysł początkowo przyprawiający ...
    ... o mdłości powoli zaczął go wciągać i fascynować. Ci wszyscy ludzie wydawali się... szczęśliwi. Wolni. Pozbawieni zahamowań, pruderii, sztucznego wstydu. Wszystko działo się za przyzwoleniem wszystkich. „Nie ma większego wyrazu miłości pomiędzy dwojgiem kochających się ludzi niż zezwolenie na rozkosz partnera z kimś innym” – pisał ktoś. „To był dowód największego zaufania z jej strony” – stwierdzał ktoś inny. Żadna z par się nie rozeszła, chociaż był przypadek, że „wymiana” utrwaliła się – oczywiście bez nerwów, krzyku i ciągania po sądach – po prostu czworo dorosłych ludzi stwierdziło zgodnie, że lepiej im w tej „nowej” kombinacji. Konrad myśli intensywnie. Związek z Alą od kilku już lat nie satysfakcjonował go. A tam czekały inne kobiety – legalnie, bez oszukiwania się i ukrywania, bez zdrad. Bo to nie będzie zdrada, czyż nie? Jeśli ona zezwoli i on... Zresztą Ala też kogoś pozna, więc cała gra będzie jak najbardziej fair... Na myśl o tym, że Alicja będzie uprawiała seks z jakimś obcym facetem na chwilę ogarnia go zwątpienie. Potem jednak widzi ją, tę swoją świętoszkowatą żonkę o figurze ulęgałki, jej nieodłączne gumowe rękawice i wzdryga się. Obraz jest tak aseksualny, że aż odrzuca. Nie! Takiej kobiety żaden facet nie będzie traktował poważnie.
    
    Kiedy za oknem robi się szaro Konrad już wie. Jest przekonany, że to szansa dla ich związku i Ala miała rację. Trzeba im spróbować czegoś nowego, nieznanego. On nigdy nie poznał smaku takiego życia, bo i kiedy? Ledwie osiągnął ...
«1234...»