-
Ryzykowna zabawa
Data: 05.02.2022, Kategorie: bondage, enf, impreza, małżeństwo, Autor: pokaimu
... znalazłaś. Po tych słowach wspięła się na łóżko i przylgnęła ciałem do Natalii. Była w samej bieliźnie. Zaczęła całować przyjaciółkę po szyi i policzkach, używając przy tym delikatnie języka. Przesuwała się coraz niżej, pieszcząc po drodze nabrzmiałe sutki i brzuch, z wyraźnie napiętymi pod skórą mięśniami. Natalia zaczęła dyszeć, a cała sytuacja, choć niemal surrealistyczna, zaczęła ją nakręcać. Oto jej wieloletnia przyjaciółka pieści ją tak, jak żaden mężczyzna dotąd tego nie robił. Nie, nie oznaczało to, że robiła to lepiej, ale było inaczej. Było jej dobrze. Paulina wreszcie zniżyła usta pomiędzy nogi Natalii i z pomrukiem zadowolenia powoli zaczęła smakować jej wilgoć. Natalia westchnęła i chcąc nie chcąc zaczęła poddawać się pieszczocie. Było to zupełnie inne odczucie – więcej delikatności, brak drapiącego zarostu, więcej jakby rozmysłu a mniej zdecydowania. Nad wszystkim unosił się lekki aromat damskich perfum. Natalia dała porwać się chwili, wyzbyła się skrępowania i skupiła się na odczuciach. Wzmożona przeżytym orgazmem wrażliwość łechtaczki szybko zaczęła przynosić efekty. Paulina widząc jak przyjaciółka zaczęła reagować na jej pieszczoty przyspieszyła tempo, jednocześnie wkładając sobie dłoń w majtki. Obie zaczęły drżeć z doznawanej przyjemności, a Natalia wkrótce wyprężyła się i zaczęła krzyczeć w ekstazie. Paulina zapamiętała się, chcąc jak najlepiej jej dogodzić, jednocześnie mrucząc głośno z zadowolenia. Gdy Natalia w końcu zwiotczała i opadła ...
... bezwładnie na łóżko, Paula oderwała od niej swoje usta i się podniosła. – Dobrze ci było? – Spytała cicho. Natalia przez chwilę niezdecydowana leżała bez ruchu, ale w końcu pokiwała potakująco głową. – No widzisz, przecież mówiłam, że będzie. A skoro było ci dobrze, niech to zostanie naszą słodką tajemnicą, dobrze? Nie mów nic Piotrkowi, pewnie by się wściekł. Obiecujesz? Natalia znowu chwilę się wahała, ale ponownie pokiwała głową. Rzeczywiście nie chciała wplątywać się w zawiłą dyskusję z mężem na temat tego co się stało. Ostatecznie było jej dobrze i tylko to się liczyło. A z Pauliną rozprawi się innym razem. – To ja uciekam, bo twój facet będzie lada chwila. Gdybyście mieli ochotę do mnie wpaść w nocy, to się nie krępujcie. – Zaśmiała się cicho i wyszła. Parę chwil później wrócił Piotr. Wpadł zdyszany do sypialni i od razu wyjął knebel z ust żony. – Przepraszam kochanie, nie tak to miało się skończyć. – Zaczął odplątywać jej więzy. Natalia nie od razu odpowiedziała; nie mogła wydać z siebie żadnego artykułowanego głosu, bo zaschło jej w ustach – zarówno od długo tkwiącego tam knebla, jak i od zawstydzenia sytuacją z Paulą. Bała się, że zdradzi się przed nim i w nerwach zrobią coś nierozważnego. Odchrząknęła więc kilka razy, poruszała zesztywniałą szczęką i dopiero spróbowała coś powiedzieć. – W porządku, nic się nie stało. Nigdy nie przeżyłam czegoś takiego, było niesamowicie. – Chyba przyjął drżenie jej głosu za oznakę ekscytacji. – Ale tak mnie to ...