1. Pani Anita. cz. 2


    Data: 15.02.2022, Autor: MrocznyAssasyn

    Byli już po kursach, wracali do apartamentu po długim i nużącym wykładzie. Pani Anita w milczeniu otworzyła drzwi do ich chwilowego lokum. Nie podnosił jednak wzroku, wszedł do środka zachowując ciszę jak w bibliotece. Po dość dziwnym poranku kiedy jego przełożona była dla niego bardzo miła, wolał nie ryzykować utraty jej dobrego nastroju. Spojrzała na niego zamykając za sobą drzwi, podeszła do niego od razu po tym jak zostały przez nią zatrzaśnięte. Złapała jego twarz w dłonie i przysunęła do siebie całując namiętnie. Paweł odwzajemniał pocałunek mimowolnie, ale powoli wyplątywał się z jej uścisku i odsunął się delikatnie ściągając jej dłonie z siebie. Cofnął się ostrożnie i położył dłonie na jej ramiona chcąc zachować dystans.
    
    -Proszę, ja muszę odpocząć.-powiedział chcąc jakoś się wytłumaczyć, tak naprawdę po prostu nie chciał być jej niewolnikiem.-Mieliśmy ciężki dzień... Prawda?-spytał wzdychając ciężko jakby naprawdę się zmęczył.
    
    -Ja nie jestem zmęczona, do tego patrzyłam sobie jak skupiasz się na słuchaniu. Taką minę miałeś jak mnie lizałeś? Nabrałam ochoty....-oznajmiła i strąciła jego dłonie.-Pamiętaj też kto tu rządzi i czyje chęci się liczą.-powiedziała swoim stanowczym oficjalnym tonem.
    
    -Muszę wyjść na chwilę, zapomniałem telefonu z sali konferencyjnej chyba.-powiedział nagle i chciał już ruszyć kiedy złapała go za kieszeń spoglądając mu w oczy.-A tu jest...-zmieszał się mocno czując że przyłapała go od razu na kłamstwie.
    
    -Jesteś taki nieudolny w ...
    ... kłamaniu.-spojrzała na niego karcąco i dodała.-Chyba już nie masz wymówki, rozbieraj się.-warknęła stanowczo i popchnęła go w stronę łóżka.
    
    -Nie.-odrzekł krótko i ominął ją obojętnie patrząc przed siebie.-Idę się przejść.-odrzekł krótko i wyszedł rzucając jej spojrzenie pełne nienawiści.
    
    Po chwili wyszedł z hotelu, oddalał się od niego szybkim krokiem nie chcąc spędzać całego dnia ze swoją przełożoną. Szczególnie że wiedział jak ona planuje go spędzić. Gdy już był dostatecznie daleko zwolnił nieco i powoli przemierzał całe miasto chcąc je nieco zwiedzić. Jednak nie mógł spędzić całego dnia na chodzeniu bez celu po całym mieście no i wieczorem musiał wrócić do apartamentu. Jego telefon uporczywie wibrował co chwilę, Pani Anita nie chciała mu odpuścić tego że wyszedł. Czuł że jest wściekła i nie miał ochoty się z nią kłócić. W końcu jednak zgłodniał i wszedł do pierwszej lepszej restauracji gdzie zamówił piwo i coś do jedzenia. Jednak jego apetyt na jednym piwie się nie skończył, po kolei próbował różne piwa z karty. Po kilku piwach poprosił o rachunek, gdy już go uregulował opuścił lokal. Szedł z wolna w stronę hotelu. Zapukał cicho do apartamentu, nie miał do niego klucza. Po chwili otworzyły się drzwi w których stała wściekła kierowniczka. Bał się podnieść wzrok z podłogi czując jak bardzo jest wściekła. W końcu jednak odważył się spojrzeć w jej oczy, to co w nich zobaczył go wręcz przerażało.
    
    -Ooo a któż to przyszedł? Mój były asystent?-spojrzała mu w oczy uśmiechając ...
«1234...8»