-
Pani Anita. cz. 2
Data: 15.02.2022, Autor: MrocznyAssasyn
... mocniej w podnieceniu i rozkoszy. Czuł że Pani Anita jest coraz bliżej szczytu, gdy nagle uderzyła go ponownie. Policzek szczypał go niemiłosiernie jednak nie przerywał pieszczot. Chwyciła go mocniej i docisnęła do siebie dochodząc z głośnym jękiem rozkoszy. W ciszy grzecznie wylizał jej norkę dokładnie z soków które wypłynęły, cały czas patrząc na nią z dołu. Czekał cierpliwie aż odpuści swój uścisk który trwał od początku jej orgazmu. W końcu odepchnęła go od siebie dysząc ciężko, spojrzała mu w oczy i oparła głowę na poduszce. Jej obojętny wzrok spoczął na suficie. Zapadła niezręczna cisza której nie mógł wytrzymać, nie wiedział co ze sobą zrobić, jak się zachować. Podniósł się ostrożnie jak gdyby chciał pozostać niezauważony przez nią. Przemknął do łazienki gdzie rozebrał się i wszedł pod prysznic. Mył swoje ciało spokojnie, ze skupienia wyrwało go pukanie do drzwi. -Paweł? Co robisz?-usłyszał głos swojej kierowniczki, jednak ton którym pytała był inny niż zwykle.-Chcę wejść... -Myję się.-odpowiedział krótko, dokładnie spłukując z siebie resztki piany.-Zaraz wychodzę...-powiedział wychodząc z kabiny jednak stanął jak wryty gdy zobaczył ją zaraz przed sobą. -Chcę więcej.-powiedziała patrząc mu głęboko w oczy i uśmiechnęła się.-Dasz radę?-spytała delikatnie dłonią ocierając jego klatkę. -Nie mam wyboru.-odrzekł cicho i opuścił wzrok zmieszany, dziwnie się czuł kiedy tak nagle zmieniła ton.-Przed chwilą Pani nie pytała.-dodał cicho i powoli osunął się na ...
... kolana przed nią. Przysunął się między jej nogi i delikatnie językiem przeciągnął po jej szparce, delikatnie chwyciła go za głowę i odsunęła. -Paweł chodzi mi o coś innego.-spojrzała mu w oczy z góry, pociągnęła go za rękę do góry i gdy stał już przed nią delikatnie chwyciła jego członka.-Wiem że to lubisz, no i zasłużyłeś na trochę przyjemności.-ścisnęła mocniej jego penisa. Nie wiedział co na to odpowiedzieć, przecież wiedział że nie ma wyboru. Spojrzał w jej oczy zmieszany kiedy go dotykała, twardniał coraz bardziej. Odsunął się instynktownie jednak jej ostrzegawcze szarpnięcie sprawiło że nie ruszał się z miejsca. Przyglądała mu się uważnie z uśmiechem kiedy stał przed nią kompletnie nagi, taki spokojny i grzeczny. Zamknął oczy i westchnął lekko, otworzył oczy niepewnie i przysunął się do ręki. Coraz bardziej podobały mu się te pieszczoty. W końcu jednak puściła jego członka, wyrwała go tym samym z błogiego stanu. Zawstydzony nieco chwilą w której był całkowicie jej poddany zarumienił się na policzkach. Jego oczy powędrowały w dół jednak chwyciła go za brodę i popatrzyła głęboko w oczy. -Chodź do łóżka.-powiedziała z lekkim uśmiechem, czuła że teraz może zrobić z nim wszystko.-Lepiej się postaraj.-wrócił jej stanowczy ton. Posłusznie wszedł do łóżka, usiadł na nim i obserwował ją uważnie. Czekał cierpliwie na kolejne jej polecenia, traktował to już jak pracę. Popchnęła go delikatnie na łóżko, od razu położył się na plecy nie chcąc żeby długo czekała na wykonanie ...