-
W poszukiwaniu nowej ziemi
Data: 01.03.2022, Kategorie: prehistoria, nieznajomy, natura, zwierzęta, Autor: Tamara
... siłę, wchodzę w nią i nie czekając na jej reakcje, powtarzam to kilka razy. Dziewczyna cały czas drży, grożąc nam utratą równowagi, a z jej ust płynie głośny nieprzerwany śpiew, jakiego nie powstydziłby się ogromny łowca powietrzny. Przywieram do jej pleców i pozwalam nam chwile wytchnąć. Gładzę jej delikatną skórę na brzuchu, pieszczę dłonią miękką pierś, szczypie palcami twardy sutek. Biodra pode mną zaczynają swój taniec, wyginając się we wszystkie strony, drażni mnie uwięzionego w kobiecie. Pośladki rozkosznie ocierają się o mnie, mruczy jak leśny kot, faluje ciałem jak pływak rzeczny i uśmiecha się, jak istota, która otrzymała wieczne szczęście. Ponawiam atak na kobiecość. Wbijam się w nią, nie bacząc na nagły krzyk. Wsuwam się gwałtownie i szybko wychodzę z jej ciała. Uderzam w twarde pośladki. Mocno obejmuję ją i ściskam drobne piersi. Doprowadzam ją do kresu, za którym przestaje krzyczeć. Jej ciało szarpie gwałtowny dreszcz. Kolana uginają się, traci siłę w ramionach. Dociskam ją do pnia, by nie runęła w przepaść i odbieram rozkosz zalewającą mnie żarem. Tracę siłę! Ręce nagle rozluźniają się z uścisku wokół dziewczyny, wokół drzewa. Spoglądam w dół. Wilki nadal tam są. Nie krążą już, tylko siedzą, wsparte na przednich łapach i z zaciekawieniem spoglądają w naszą stronę. Wywalone języki w otwartych paszczach unoszą się i opadają w szybkim, miarowym tempie. Chłodzą ciało. Dyszą ciężko z wysoko uniesionymi oczami, w których nie widzę już agresji. Nie ma w nich chęci mordu. Jest w nich ciekawość. Czyżby rozpoznały w naszym tańcu coś znajomego? Coś, co same rozumieją?