-
Kamila nauczycielka (IV). Coraz bliżej
Data: 23.03.2022, Kategorie: nauczycielka, uczeń, gra, Autor: Falanga JONS
... – rzucił od niechcenia Daniel pytanie Łukaszowi, gdy uczniowie szykowali się już do wyjścia. - Trochę czytam. Ojciec kupi czasem jakąś książkę, czasem posiedzę w necie – odpowiedział chłopak. - I jaki okres najbardziej lubisz? - Różnie... Historia Polski w sumie, czasy Piastów, potem RON. A ze świata, wojny napoleońskie, druga wojna światowa, czasy krucjat... - Dobra, my idziemy – przerwał tę litanię zniecierpliwiony Bartek. – Dogonisz nas później. – Łukasz wzruszył ramionami. Nie chciał a niekulturalny sposób uciekać Danielowi. Gdy jednak za kolegami zamknęły się drzwi, ten zmienił trochę tematykę. - Siadaj, poczekamy na Kamilę. No chyba, że nie chcesz. – Łukasza coś tknęło, więc posłusznie zagłębił się w fotelu. - Chcę, chociaż nie wiem dlaczego mam zostać – odparł ostrożnie. - W sumie to masz jedno zaległe pytanie... – ta odpowiedź przesądziła o wszystkim. Łukasz usiadł i zastanawiał ile konkretnie znaczy to "trochę". Tak siedząc porozmawiali sobie o kilku sprawach i po kilku minutach usłyszeli otwierające się drzwi w pokoju obok. Daniel błyskawicznie zerwał się z łóżka i wyszedł do Kamili. - No i co tam? – podszedł i objął żonę mocno, nie dając jej szans na przemieszczanie się – Przeżyła? - No jasne, jakieś tam duperele – wzruszyła ramionami. – Wygoniłeś już chłopaków? - Mogę ich zawołać na dogrywkę, jeżeli jest ci zbyt gorąco. - Nie... Nie jest za gorąco, w zasadzie najchętniej znów położyłabym się do łóżka. - O tym samym ...
... pomyślałem – szeroko uśmiechnął się mąż. - Acha... Ale ja chyba nie do końca o tym samym – spróbowała zaprotestować, choć gra stoczona z chłopakami przed chwilą, wprowadziła ją w przyjemny nastrój. - Zaraz dokończę dzieła, skoro oni nie potrafili i zdejmę z Ciebie to wszystko – zadecydował pewnym głosem. – Ale najpierw coś jeszcze... - to mówiąc sięgnął na leżący obok czarny pasek materiału. - Co chcesz zrobić? – zapytała lekko nieufnie a jednocześnie lekko rozpalona. - To – przełożył opaskę przez jej oczy i zawiązał z tyłu głowy. – Nic nie widzisz, prawda? – upewnił się. - Trudno, żebym coś widziała... - I dobrze zdaj się teraz na mój dotyk – to mówiąc przysunął się do niej i pocałował silnie w usta. Kamila straciła głowę w jednej chwili. Tego oczekiwała od samego ranka. – A teraz chodźmy do pokoju. Ostrożnie, kontrolując Kamilę, by nie przyszło jej do głowy ściągnięcie opaski zaprowadził ją na skraj łóżka. Zerknął na Łukasza stojącego nieruchomo, z lekko rozchylonymi ustami. - To jeszcze nie koniec kochanie – szybko rozpiął jej koszulę i zsunął z ramion żony. Ta stała tyłem do swojego ucznia, który zobaczył teraz jej nagie plecy i cienkie zapięcie stanika. - Szybko ci to idzie – mruczała. - A teraz ty, bądź równie szybka i sama rozepnij sobie stanik – rozkazał Daniel. Kamila ani myślała stawiać oporu. Posłusznie sięgnęła rękoma do tyłu i uwolniła swe ciało od niebieskiego stanika. Ten opadł na podłogę. Łukasz czuł jak serce wali mu jak młot. Czy za ...