1. Brother in law (IV)


    Data: 20.04.2022, Kategorie: bez tagów, Autor: Kate

    ... zaakcentowała mocniej skrócone imię. Chciała spojrzeć wyzywająco na Williama, ale na to zabrakło jej już odwagi. Upatrzyła sobie jaśniejszy kamień na posadzce. Tak jak ją uczył przyjaciel. Co prawda mówił też, że warto wyobrażać sobie słuchaczy nago, ale to nie wydawało się na miejscu. Z resztą... nagi William, to nie był dobry pomysł. Stanęły jej przed oczami jego włoski... wijące się na klacie, brzuchu, coraz niżej... Przełknęła ślinę. Chryste Panie, opanuj się! W ławkach zaszemrało. Widocznie za długo już stała. Chwyciła mocno mównicę.
    
    – Nie będę mówić dużo – rozpoczęła, o dziwo, pewnym siebie głosem.
    
    – Zakładam, że każdy, kto przyszedł na jego pogrzeb znał go dobrze i nie potrzebuje zbędnych słów... Zwłaszcza ode mnie - planowała na tym zakończyć, ale... No właśnie... Wielkie „ale” siedziało w pierwszym rzędzie i obserwowało. Czuła na sobie jego wzrok. Przeszywał ją niczym promienie Roentgena.
    
    – Chyba, że przybył tu tylko po to, by się pokazać i zaistnieć w rubrykach towarzyskich. To jednak jego megalomański problem. Nie mój.
    
    Szepty przybrały na sile.
    
    – Ja znałam Alexa i wiem, jaki był. Zapamiętam go właśnie takim. Wy zapamiętajcie go po swojemu. Tak jak żeście o nim gadali. Udanej stypy życzę. Ja na szczęście się na nią nie wybieram. Pożegnam Alexa, wśród jego prawdziwych przyjaciół, tak, jak on sam chciałby być żegnany. Bo to wszystko tutaj... nie jest w jego guście.
    
    Chyba tylko cudem zeszła z mównicy. Cudem przeszła również wzdłuż nawy głównej, ...
    ... pośród oburzonych szeptów i zniesmaczonych spojrzeń. Nie dbała już o nic. Odwróciła się by ostatni raz spojrzeć na trumnę.
    
    – To ode mnie Alex. Dla jaj.
    
    Kiedy wyszła na zewnątrz całkiem opadła z sił. Pociemniało jej w oczach. Musiała przytrzymać się ściany by nie upaść. Mdliło ją i zbierało na wymioty. Z trudem oddychała. Sama nie wiedziała jak udało jej się to przetrwać. Nie poznawała siebie. Co się stało z tą dziewczyną, która wstydziła się odpowiadać na lekcjach? Która z recytacji wierszy zawsze miała najgorsze oceny w klasie? Przypomniała sobie twarz mamy, kiedy to po raz kolejny nie udało jej się dobrze wystąpić w przedstawieniu zorganizowanym na Dzień Matki. Wszystkie inne rodzicielki były uśmiechnięte, dumne. Jej... wydawała się rozczarowana. Gdzie wtedy była ta cholerna dziewczyna z dzisiaj? Czemu pojawiła się dopiero teraz?
    
    Scott, który czekał w pobliżu kościoła pomógł jej przejść na cmentarz. Co prawda, pokłóciła się z nim tej pamiętnej nocy, ale teraz nie miało to znaczenia. Dobrze, że był. Stanęli nieco dalej między drzewami, nie zwracając na siebie niczyjej uwagi. Niczyjej, prócz Williama, który nie spuszczał z nich wzroku. Widziała jak ciskał w nią gromy. O mało go szlak nie trafił. I dobrze mu tak! Co prawda pomyślała, że może lepiej by było, gdyby tak na jego oczach, nie ściskała Scotta, ale nie dałaby rady stać o własnych siłach. Z resztą, co go to wszystko obchodziło!
    
    Po pogrzebie postanowiła chwilę posiedzieć przy grobie. Ze Scottem, który jechał do ...
«1234...15»