-
Pokój nr 333
Data: 28.04.2022, Kategorie: małżeństwo, hotel, kąpiel, Autor: Miguel77
... przykrywających to wstydliwe miejsce każdej kobiety. Oczywiście nie szczędziłem pieszczot zewnętrznych stron ud, które zaczęły się stopniowo rozchylać, jakby zapraszając do dalszych, śmielszych pieszczot. Miałaś niesamowitą minę. Niby to uśmiech, niby nie uśmiech. Nie wiem sam, co o tym sądzić. Wiem natomiast, że postanowiłem jakoś tę zabawę urozmaicić. Na chwilę przerwałem pieszczoty i sięgnąłem po poduszkę leżącą w pobliżu. Uśmiechnąłem się pod nosem i chwytając precyzyjnie pewien punkcik na poszewce, szybkim ruchem wyciągnąłem z niej małe piórko. Teraz ów piórko powędrowało po Twym ciele, od szyi aż po pępek i dalej wzdłuż lewej nogi w stronę stopy. A gdy osiągnęło swój cel, skierowało się w powrotną drogę, tym razem prawą stroną Twego ciała. Z początku wydawało mi się, że to Ci sprawia przyjemność, lecz wkrótce Twój śmiech mógł wróżyć tylko jedno; po prostu miałaś łaskotki. W porządku. A więc piórko poszło na bok. Zresztą i tak miałem coś lepszego w zanadrzu, co postanowiłem właśnie w tej chwili wykorzystać. Sięgnąłem do żółtej reklamówki i wyciągnąłem z niej bitą śmietanę w sprayu, którą zwykło się przyozdabiać torty urodzinowe. Lecz tym razem postanowiłem przyozdobić Ciebie, i też coś skubnąć od życia. Czym prędzej zamieniłem się w cukiernika, pokrywając artystycznie śmietaną Twoje oba pagórki, dumnie wyprężone ku górze oraz brzuch w okolicach pępka. Odłożyłem pojemnik i przystąpiłem do powolnego zlizywania słodkiej substancji. - "Uhmmm" - zamruczałem - "Po ...
... przyprawieniu Twoje ciało smakuje wyjątkowo słodko." A Ty zaśmiałaś się głośno, jakbyś usłyszała dobry dowcip. - "Nie śmiej się, tylko spróbuj sama" - nabrałem na palec odrobinę substancji i posmarowałem nią Twoje usta, które zaczęłaś oblizywać z uśmiechem. - "Rzeczywiście, słodkie" - odrzekłaś - "Co to takiego? Smakuje jak bita śmietana." - "Bo to jest bita śmietana, Kochanie. Powiedz mi, czy jest ci dobrze, czy też powinienem przestać?" - "No co ty? To jest bardzo przyjemne, fantastyczne i w ogóle" Tak, spodziewałem się właśnie takiej odpowiedzi. Powróciłem więc do zlizywania śmietany, czasem przygryzając koniuszki Twoich brodawek. A kiedy po kilku minutach Twoje piersi były już całkiem czyściutkie, przystąpiłem do "sprzątania" okolic pępka. Przyssałem się do niego niczym pijawka i delikatnie lecz stanowczo zacząłem pochłaniać ustami i zlizywać wszystko co miało kolor biały, czyli po prostu bitą śmietanę. Oczywiście moje ręce przez ten czas nie próżnowały - lewa ręka pieściła twoje piersi, natomiast prawa gładziła wzgórek, pokryty gąszczem włosków. Doskonale wiedziałem, że tego właśnie pragniesz, więc nie przerywałem zajęcia. A kiedy i brzuszek przestał być kleisty, zeskoczyłem z łóżka i uklęknąłem przy jego podstawie, czyli blisko Twych stóp. - "Kochanie, czy mogłabyś rozsunąć szerzej nóżki? - spytałem i po chwili stwierdziłem, że jakoś dzisiaj jesteś bardzo grzeczna. Pochyliłem się do przodu, mając kilka centymetrów przed oczyma najintymniejsze zakamarki ...