1. Upadły (II)


    Data: 22.08.2019, Kategorie: nieznajomy, Romantyczne Autor: Mirabelka

    ... roześmiała się. Podała mu rękę i cicho szepnęła mu w ucho - Chodźmy.
    
    Romek nie ukrywał radości z jej decyzji. Może za wcześnie było na myślenie o związku, ale wiedział, że ta właśnie dziewczyna jest dla niego. Jeżeli tak się dobrze rozumieją, mają wiele podobnych poglądów, śmieszą ich te same rzeczy, potrafią w jednym momencie powiedzieć dokładnie te same słowa, dokładnie tym samym tonem, to musi być szansa na coś więcej, niż tylko przelotna, namiętna znajomość. Nabierał pewności, że nie na darmo wlazł na to drzewo i nie na darmo z niego spadł.
    
    Nie mieszkał daleko od centrum więc do domu Romka dotarli szybko. Przez całą drogę przekomarzali się ze sobą. Wpuścił ją do środka. Roześmiała się, widząc ciemnofioletowy kolor ścian. Pasuję mu do wystroju, przemknęło jej przez myśl. I to była chyba ostatnia rzecz jaką zdążyła pomyśleć, bo w tym samym momencie poczuła na swoich biodrach dłonie Romka. Przytulił się do jej pleców. Wtulił głowę w zagłębienie jej szyi i muskał delikatną skórę. Rozpiął klamrę w jej włosach, zebrał je w dłoni i przesunął na prawe ramię. - Cudownie pachniesz, wyszeptał jej w ucho.
    
    - Doprowadzasz mnie do obłędu. - Czy to oznacza, że pan lew jest obezwładniony? - zażartowała, poddając się leniwym pieszczotom Romka. Wtuliła się w niego i pozwoliła jego dłoniom kontynuować wędrówkę po jej ciele. - Możesz z nim zrobić, co tylko zechcesz.
    
    Chwycił ją na ręce i zaniósł do salonu. Przyciągnęła jego głowę ku sobie, objęła dłońmi jego twarz i całowała ...
    ... najnamiętniej, jak tylko potrafiła. Ich tłumione jęki potęgowały doznania. Uczyli się nawzajem swoich ciał, swoich reakcji na pewne pieszczoty. Już wczoraj nad rzeką odkrył, jak bardzo lubi, gdy gryzie ją w ucho, że lubi mocniejsze pieszczoty piersi, że lubi kochać się "od tyłu". Był uważnym uczniem i bardzo starał się dać jej dziś dużo więcej przyjemności niż wczorajszego wieczoru.
    
    Postawił ją na miękkim dywaniku. Nie pozwolił odwrócić się twarzą do niego. Przyjęła z ciekawością "zasady" jego gry. Znów objął ją od tyłu. Otarł się mocniej o jej pupę demonstrując swoją gotowość do namiętnych zawodów. Tamara czuła się jak w jakimś w transie. Nie umiała określić tego doznania, ale pragnęła by to właśnie on "zawłaszczył" sobie jej ciało. Poddała się bez oporów jego wszędobylskim dłoniom. Cichym westchnieniom i głośniejszym szeptom prosto w ucho, że cholernie jej pragnie. Rozsunął zamek błyskawiczny jej sukienki. Piegowate plecki były tak kuszące. Leniwie, bardzo leniwie całował odsłonięte fragmenty plecków, muskając najpierw językiem a potem przygryzając lekko te miejsca, gdzie wystawały kostki kręgosłupa. Dotarł do granic wyznaczonych materiałem staniczka. Postanowił go jeszcze nie rozpinać. Chciał ją zobaczyć w samej bieliźnie. Delikatnie blada skóra w kontraście z ciemnym materiałem. Było czym sycić wzrok. Zsunął z niej ramiona sukienki. Pomogła mu się z nich wyswobodzić. Mógł teraz dotknąć ciepłej skóry jej brzucha.
    
    Przyciągnął ją do siebie. Objęła go dłońmi za kark dając tym ...
«1...345...8»