-
Sissi – kosmitka (I) – Santa…
Data: 26.05.2022, Kategorie: rozwód, poliamoria, science-fiction, przybysze z kosmosu, madera, Autor: XeeleeFirst
... teraz oczy, była skupiona na czymś niewidocznym, zapewne na docierających bodźcach. Jednocześnie była rozmarzona i uśmiechała się filuternie. Jej ujeżdżanie trwało długo, w końcu jednak usłyszałem: – Było mi dobrze, no ale teraz spełnię twoje życzenie. Chciałeś się spuścić mi do ust. Połóż się więc teraz na wznak, wsuń sobie poduszkę pod głowę i nic nie rób. Tylko patrz! Vivian ponownie, trzymając mojego kutasa w ustach, chwilami nawet bardzo głęboko, ledwo dotykała mojej skóry... Zaledwie wyczuwalne doznania jednak stopniowo kumulowały się w moim mózgu, doprowadzając do maksymalnego podniecenia. Twarz dziewczyny mogłem dostrzec tylko w niektórych momentach, gdyż przesłaniały ją kosmyki jej długich włosów. Wkrótce wyrzuciłem spermę do ust dziewczyny. – Połknęłam twoją spermę. Lubię ten smak i uwielbiam, jak jest jej dużo. – Teraz, jeszcze raz to samo dla mnie! Chcę mieć znowu pełne usta twojego płynu. To przeniknie mi do mózgu, będę miał lepszy kontakt telepatyczny z tobą. – Zgoda, postaram się wytrysnąć jeszcze raz, bo chcę mieć z tobą dobry kontakt. Dłońmi obejmowałem biodra dziewczyny, która uklękła nade mną z szeroko rozsuniętymi udami i lekko się poruszała. Jej płyn nie tylko jest pieprzowy, lecz ma aromatyczny smak przypominający egzotyczne owoce. Twarz miałem teraz mokrą, a zapach upajał mnie. Leżeliśmy teraz obydwoje na naszym szerokim łożu. Przyjemna erotyczna atmosfera mentalna utrzymywała się nadal. Zapytałem wprost o intrygujące mnie, ...
... przeszłe doświadczenia mojej teraz kobiety. – Alice powiedziała mi, że wyznałaś jej, iż w trakcie twojego poprzedniego pobytu na tej planecie byłaś tak zwaną call-girl. Opowiedz mi o tym. – Chętnie ci opowiem i wyjaśnię, gdyż ten temat nadal mnie interesuje. Oczywiście mojego postępowania nie sposób zrozumieć, jeśli nie pamiętać, iż ja bardzo lubię seks. Gdy byłam tu poprzednio, zadawałam się z różnymi mężczyznami. W końcu jednak, w trakcie rozmów z moimi przyjaciółkami, które tu poznałam, wymyśliłyśmy nasz autorski sposób na życie. Hm... może nie na całe życia, lecz jedynie na jakiś okres w życiu. – Te eksperymenty przeprowadzałaś tu na Maderze? – Nie, głównie w innym miejscu, ale też na wyspie. Było to na greckiej wyspie Korfu. – Opowiadaj dalej, proszę! – Ja i moje przyjaciółki, bardzo inteligentne kobiety, zarabiające jednak na życie przez oddawanie się mężczyznom za pieniądze, szybko spostrzegłyśmy pewne prawidłowości. – Prawidłowości obyczajowe czy ekonomiczne? – Ekonomiczne i erotyczne. Założyliśmy stowarzyszenie, rodzaj własnej firmy. – A co ta firma dostarczała? – Dwóch rzeczy: obecności i niezwykłych przeżyć. Otóż, zamiast sprzedawać się za niewielkie pieniądze przygodnym mężczyznom, założyliśmy witrynę Internetową, w której objaśniliśmy naszą ofertę. Witryna ta służyła też potem do nawiązywania kontaktów. – Na czym więc polegała wasza oferta? – Oferowaliśmy mężczyznom, wybierającym się na urlopy, wczasy naszą kompleksową obecność. ...