-
Daniel
Data: 01.06.2022, Kategorie: delikatnie, spotkanie, Autor: Milva
... zadziałała? Tak czy inaczej, odtąd biegaliśmy razem codziennie. *** Zazwyczaj to Daniel doganiał mnie, tym razem to ja dogoniłam jego. Przez chwilę biegłam za nim, wpatrując się w jego piękne, muskularne plecy i zgrabny tyłek. - O czym ty marzysz - zganiłam się w myślach. Daniel był pochmurny, jakby zamyślony. Próbowałam rozmawiać, ale wszystkie tematy szybko się ucinały. Biegliśmy nową trasą, chcieliśmy dobiec nad jezioro. Gdy nad nie dotarliśmy Danielowi na szczęście poprawił się humor. Zaproponował, żebyśmy trochę nad nim posiedzieli i odpoczęli. Trochę rozmawialiśmy, trochę milczeliśmy podziwiając widoki. Ja spoglądałam też ukradkiem na Daniela, podziwiałam jego profil. Miał ładną, symetryczną twarz, mocno zarysowaną szczękę, piękną oprawę oczu. Kiedy się uśmiechał dostawałam gęsiej skórki. Zaczęłam sobie mimowolnie wyobrażać, jakby to było móc go całować, pieścić, być z nim i dla niego... Zarumieniłam się. Nie chciałam, żeby on to zauważył, podeszłam więc do pomostu i oparłam się o niego. - Pięknie tu, prawda? - spytałam. Daniel nie odpowiadał, więc się odwróciłam. Stał tuż za mną. Może krok za moimi plecami. Wpatrywał się we mnie tak, że przeszedł mnie dreszcz. - Prawda - odpowiedział w końcu, odgarniając delikatnie kosmyk włosów z mojego czoła - Mówił ci ktoś kiedyś jak bardzo jesteś piękna? - spytał, a ja aż zachłysnęłam się powietrzem. - Jesteś tak delikatna, naturalna i zmysłowa. Nie potrafię nie myśleć o tobie. Od kiedy po raz pierwszy ...
... zobaczyłem cię na basenie, wiedziałem, że masz w sobie coś niezwykłego. A kiedy przez przypadek spotkałem cię wtedy na ścieżce, kiedy jechaliśmy do przychodni, zastanawiałem się co zrobić, żeby wykorzystać tą szansę. Twoja bliskość, twój zapach działają na mnie tak, że odchodzę od zmysłów... - Daniel, ja... - Nic nie mów - przerwał mi - Wiem, pewnie się wygłupiłem. Co ja sobie myślałem... Przecież wiem, że mam ciężki charakter, bywam małomówny, niezbyt zabawny. I w dodatku ta moja blizna... Wracajmy. Nie odpowiedziałam. Patrzyłam zaskoczona. Jak mogłam nie zauważyć, że on przez cały czas czuł się przy mnie tak, jak ja przy nim?? Wracaliśmy w milczeniu, w milczeniu się rozstaliśmy. Nie do końca potrafiłam pojąć, co się właściwie stało. Wyznanie Daniela zbiło mnie zupełnie z tropu. W nocy znów o nim śniłam, ale zupełnie inaczej niż dotychczas. Śmielej. Intensywniej. Obudziłam się cała mokra, nie tylko od potu... Następnego dnia wyszłam biegać trochę wcześniej niż zazwyczaj. Przypuszczałam, że Daniel będzie mnie teraz unikał, a musiałam z nim przecież porozmawiać! Zdążyłam zrobić swoją stałą trasę, byłam już niedaleko od bloku, w którym mieszkam, gdy go zauważyłam. On również mnie zauważył i przystanął. - Aga, ja cię przepraszam za wczoraj, nie wiem, co mi odbiło. - Daniel, ja... Jakby ci to powiedzieć... - Spojrzałam mu w oczy i zebrałam się na odwagę - Możesz zostać dziś u mnie na noc? Proszę... - dodałam po chwili. Przez moment spoglądał na mnie z ...