-
Niewiara. Trwoży się serce moje
Data: 02.06.2022, Kategorie: miłość, niepewność, namiętność, zazdrość, Autor: adix
Siedziałem w kafejce naprzeciwko Patrycji i wpatrywałem się w jej usta. Wspominałem nasz ostatni pocałunek. – Marta za tobą tęskni. – Wytoczyłem potężne działo. – Ja też. – Westchnąłem ciężko. – Ja też tęsknię. Spuściła wzrok. Przesunąłem rękę po blacie stolika, aby dotknąć jej dłoni. Cofnęła ją, rozglądając się nerwowo na boki. Czekaliśmy na Dawida, jej chłopaka, który był już spóźniony. Patrycja chciała go nam przedstawić, chciała nam brutalnie zakomunikować, że zaczyna nowe życie, a my jesteśmy już historią. – Zachowam nasze wspomnienia na zawsze. – Patrycja objęła dłońmi gorącą filiżankę kawy. – To był szalony, ale i cudowny czas z wami. – A może jakiś ostatni seks na pożegnanie, aby utrwalić te cudowne wspomnienia. Tylko ty i ja. – Tym razem ja rozejrzałem się na boki, aby upewnić się, że Marta wciąż przymierza nowe ciuchy w sklepie, korzystając ze spóźnienia Dawida. – To będzie nasza słodka tajemnica. Zapalę świeczki zapachowe, włączę romantyczną muzykę, zrobię ci relaksujący masaż. – A potem będziemy uprawiać ostry seks do utraty tchu? – Poprawiła włosy, tak jak zwykle to robiła, gdy kończyliśmy nasz namiętny taniec w łóżku. Lubiłem chwytać za jej długie blond włosy penetrując ją od tyłu. Musiała potem rozczesywać włosy i układać je na nowo. – Najostrzejszy. Tak jak kiedyś, gdy byliśmy razem. – Pochyliłem się do przodu, zatrzymując się przed jej twarzą. – Tak jak lubisz. Dziko i namiętnie. Miałem ochotę wyciągnąć ręce, wbić dłonie w jej ...
... blond włosy, przyciągnąć do siebie i pocałować. – Paweł – wlepiła we mnie oczy – zanim zaczniesz wyobrażać sobie jak bierzesz mnie od tyłu, przyciskając do szyby kabiny prysznicowej, to muszę przekazać ci ważną wiadomość. – Zrobiła przerwę, a ja wstrzymałem oddech. – To się nie wydarzy. Poczułem jakby walnęła mnie pięścią prosto w serce. Mógłbym przysiąc, że przez krótką chwilę moje krążenie ustało. – Jestem teraz z Dawidem i chcę ułożyć sobie życie, takie jak ty z Martą. A ty zapomnij o mnie. Skup się na Marcie i nie spieprz tego, bo jak zranisz Martę, to będziesz wolał uciec z kraju, niż spotkać mnie na swojej drodze. – Przybrała srogą minę, aby podkreślić znaczenie wypowiadanych słów. – Wciąż ją kochasz, co? Nic nie mówiła. Sprawnym ruchem palca wytarła wypływającą z oka łzę, która była o krok od zniszczenia jej starannie wykonanego makijażu. Otworzyła usta, jakby chciała coś powiedzieć. Niestety, pojawił się Dawid, który wkroczył brutalnie w nasz piękny świat. Trudno było mi patrzeć jak całuje ją na przywitanie. Dobrze, że Marta nie musiała tego oglądać. – Na co idziemy do kina? – Dawid rozsiadł się na krześle, chwycił filiżankę kawy, z której piła Patrycja i wypił kilka łyków, krytykując jej gorzki smak. – Komedia romantyczna. – Patrycja przesunęła z powrotem filiżankę kawy na talerzyk przed sobą. – Znowu? – Dawid westchnął ciężko, poprawiając na nosie okulary przeciwsłoneczne od Ray-Bana – Ostatnio też byliśmy na jakiejś łzawej opowieści, jak ...