-
Niewiara. Trwoży się serce moje
Data: 02.06.2022, Kategorie: miłość, niepewność, namiętność, zazdrość, Autor: adix
... spojrzała rozmarzonym wzrokiem w stronę Patrycji. – Tak. – Powiedziała bez zastanowienia, jakby to było coś tak normalnego, jak wyjście z przyjaciółką na zakupy. – Ale nie bój się. Wieczorem moje usta doprowadzą twojego przyjaciela do szaleństwa. – Objęła mnie rękoma i wsunęła dłoń między moje nogi. – Mam lepszy plan. – Jaki? Przyłożyłem głowę do jej ucha i powiedziałem ściszonym głosem. – Ty i Ania pójdziecie zwiedzać miasto, a ja w tym czasie bzyknę Patrycję. – Zaakcentowałem dwa ostatnie słowa. – A, i nie martw się. Zostawię na wieczór trochę siły dla ciebie. – Objąłem dłonią jej pośladek i zacisnąłem mocno. – Twój pomysł ma jedną zasadniczą wadę. – Jaką? – Jesteś facetem, a ona dzisiaj nienawidzi facetów. – Innych facetów nienawidzi. Ja jestem jej super przyjacielem. Przytulę ją, pogłaskam po pupie, dam polizać penisa. – Wszystko spieprzysz. – Przerwała mi, podnosząc głos i dając do zrozumienia co myśli o moich umiejętnościach w zakresie ars amandi. – Ej, a kiedy ja coś ostatnio spieprzyłem? – No, na przykład wczoraj. – Dała mi chwilę, abym sobie przypomniał i się przed nią kajał. – Jak się kochaliśmy. – Przypomniała mi w końcu. – Co? – No, mówiłam ci, żebyś uważał na włosy. – Machnęła głową, a jej delikatne włosy opadły na policzki. – Umyłam, ułożyłam, a ty celujesz jak z szesnastowiecznej kolubryny. – A, tak. – Skrzywiłem się przepraszająco. – Poniosło mnie. Przepraszam, że musiałaś ponownie myć włosy. – Wybaczam. A teraz ...
... zakładaj buty i w drogę. – Rozkazała tonem nie tolerującym sprzeciwu. Musiałem przyznać jej rację. Jeśli pragnąłem, aby Patrycja do nas wróciła, musiałem pozwolić, aby dziewczyny znów zbliżyły się do siebie. Marta chciała kuć żelazo póki gorące i sprawić, aby przyjaciółka wypłakała się na jej ramieniu. – Tylko nie zapomnij, że w tym planie ja też mam brać udział. – Oczywiście. – Pocałowała mnie namiętnie. – Przecież jesteśmy parą i nie zrezygnuję z takiego świetnego kochanka. – Językiem przeciągnęła po mojej górnej wardze. – I znów będziemy razem pieścić jej piersi? – Oderwałem się od jej ust i chwyciłem za pierś. – Ty jedną, ja drugą. – Marta chwyciła w dłoń drugą pierś i podniosła wyżej. Nachyliłem się i przywarłem ustami do jej nabrzmiałego sutka. Ssałem chwilę, dopóki nie wyrwała się i nie odeszła do dziewczyn. Dałem znać Ani, że jestem gotów na trening, i że to jest najlepszy czas, aby ruszyć. Przebraliśmy się w sportowe stroje i zameldowaliśmy się przed domem gotowi do biegu. – Prowadź. – Powiedziała, włączając w telefonie aplikację endomondo śledzącą trasę biegu. – Pokaż gdzie uciekasz od problemów świata. Najpierw pobiegliśmy do lasu, potem w stronę małego jeziora ukrytego wśród wysokich drzew. Po kilku kilometrach, wąską ścieżką przy samym jeziorze, dotarliśmy do małej, dzikiej plaży, do miejsca zapomnianego przez świat, nie zaśmieconego ludzką głupotą. Nigdy nie widziałem tu żywej duszy. Uwielbiałem przyjeżdżać tu rowerem i rozmyślać nad, ...