1. Moja mała dziewczynka (III)


    Data: 05.06.2022, Kategorie: opiekun, wakacje, delikatnie, Autor: Radeck

    ... Maćka przytuliła się do niego. I od razu znowu spała. Maciek przyglądając się jej pomyślał: cudownie jest zasypiać i budzić się w objęciach takiego aniołka.
    
    Rano on poszedł do pracy, a ona do szkoły. Po południu Dorota prędzej skończyła praktykę i czekała przed szkołą na Maćka.
    
    Podjechali pod domek, w którym chcieli wynająć pokój, nie musieli dzwonić, starsza pani widząc ich od razu otworzyła im drzwi. W środku pachniało znowu świeżym ciastem.
    
    - Chodźcie do pokoju zrobię kawę.
    
    Usiedli przy stole, jej męża nie było. W kuchni było słychać upadającą filiżankę. Dorota od razu pobiegła do kuchni, po chwili niosąc kawę wróciła z babcią.
    
    - Ładną pan ma córeczkę, i taka chętna, pracowita. Dorota i Maciek spojrzeli na siebie, ale nikt nic nie powiedział.
    
    Przyszedł dziadek, a babcia od razu wychwalała Dorotę. Gdy wypili kawę i zjedli po kawałku ciasta, Maciek zapytał się:
    
    - Czy mogłaby Dorota zobaczyć ten pokój?
    
    - Tak, wie pan gdzie to jest, pokój jest otwarty proszę iść i pokazać go córeczce. - Odpowiedziała starsza pani.
    
    Poszli sami z Dorotą schodami do góry. Dorota rozglądnęła się i z radością na twarzy spojrzała na Maćka. Otworzyła okno wpuszczając świeżego powietrza. Od razu wszystko otwierała, oglądała usiadła na łóżko.
    
    - Tu jest wszystko umeblowane, będę miała swój pokój.
    
    Jej radość była spontaniczna, narastająca w trakcie oglądania, aż w końcu uwiesiła się na szyi Maćka obcałowując go. Nagle coś się stało, zaczęła się rozglądać pytając:
    
    - A ...
    ... łazienka jest tutaj?
    
    - Chodź pokażę ci - wyszli na korytarz
    
    Otworzył drzwi.
    
    Taka duża i automat jest, super!
    
    - A kto tutaj mieszka? - wskazała na drzwi obok
    
    - To jest pokój gościnny, jak ich syn z rodziną przyjeżdża, wtedy oni też korzystają z tej łazienki.
    
    - Za często tutaj nie bywają - powiedziała Dorota, widząc zakurzoną łazienkę.
    
    - Trzeba to wszystko doprowadzić do używalności - odrzekł Maciek
    
    Zeszli na dół.
    
    - I jak córce podoba się pokój? - zapytała babcia.
    
    - Bardzo, mi się podoba - rzekła Dorota
    
    - Zapomniałam zamknąć okno - radosna pobiegła znowu do góry.
    
    - Jeszcze pozostała sprawa wysokości czynszu - powiedział Maciek
    
    Uzgodnili, Maciek spodziewał się, że będzie dużo droższy czynsz za umeblowany pokój.
    
    Wróciła rozpromieniona Dorota pytając się:
    
    - Babciu, to kiedy mogę się wprowadzić?
    
    Widać było, że sprawiło to radość starszej kobiecie, że Dorota się do niej zwróciła babciu.
    
    - Kiedy zechcesz Dorotko - odpowiedziała Babcia
    
    - To jutro prosto po szkole przyjdę najpierw posprzątać - rzekła Dorota
    
    Gdy wrócili do domu Dorota od razu spakowała do walizki swoje rzeczy, uzgodnili, że Maciek jej to przywiezie.
    
    I znowu tak szybko im przeleciał dzień, a Dorota nawet nie miała czasu zajrzeć do zeszytów, które pożyczyła od Ewy.
    
    Położyli się Dorocie jednak były jeszcze figle w głowie, pieszcząc masują, całując szybko podnieciła Maćka. Kładąc się na nim spoglądając na jego twarz powiedziała:
    
    - Masz rację, dojazd autobusami ...
«1234...15»