1. To nie miało tak być – "Kurwa, na głowę upadłaś?!"


    Data: 06.06.2022, Autor: agnes1709

    ... decyzji bruneta. Bardzo się bała, wiedziała, co czeka ją za ucieczkę.
    
    – Do chuja, kurwa, nie mogę w to uwierzyć. Kurwa mać – przeklinał Blackie, nerwowo chodząc po pokoju.
    
    Gdy wypił alkohol, nalał kolejną porcję. Wciąż krążył wkoło, raz po raz zerkając na dziewczyny, w końcu Roxy się zdenerwowała.
    
    – Usiądź, kurwa! – wrzasnęła.
    
    – Jeszcze słowo! – Kris się zamachnął, lecz Roxy ani drgnęła. – Kurwa, nic nie powiesz? – Brunet pretensjonalnie spojrzał na kolegę.
    
    Sick tylko lekko się uśmiechnął.
    
    – No ja pierdolę – warknął Kris i w końcu zasiadł obok Cassie.
    
    Dziewczyna spuściła głowę. Chłopak ciężko westchnął i oparł czoło o dłonie. Cassie dyskretnie zerknęła na Ritę – patrzyła przed siebie martwym wzrokiem.
    
    – Co z twoją ręką? – James w końcu zabrał głos.
    
    Rita milczała.
    
    – Roxy…
    
    – A co, kurwa, nie widać? Miałam krótką pogadankę z przyjaciółmi – syknęła blondynka.
    
    – Dobra, zbierajmy się. Nie możemy tu zostać, oni wiedzą o tym miejscu – rzekł Sick. – Nie wiedzą dokładnie, gdzie, ale znają okolicę.
    
    Mina, jaką zrobił w tym momencie Kris, patrząc na kolegę, mówiła wszystko.
    
    – Nie wiem, jakim sposobem, ale się dowiedzieli. I nie pytaj, skąd wiem – dodał Sick.
    
    Roxy dopiero teraz zwróciła uwagę na znajomego. Wyraz jej twarzy nie różnił się od maniery Krisa, aczkolwiek zaraz wstała.
    
    – Spakuj jedzenie – nakazała Cassandrze, chowając telefon do kieszeni.
    
    Cassie jakby przyrosła do kanapy, bo nie zareagowała.
    
    – No pośpiesz się! – fuknął ...
    ... Sick.
    
    To podziałało, Cassie natychmiast wstała. Znów ją zabolało, jęknęła więc cicho.
    
    – Dobra, sam to zrobię. Idźcie do samochodu. Do waszego samochodu – nakazał Sick i zniknął w kuchni.
    
    – Dopiero mówisz? Dlaczego Blackie mnie nie ostrzegł? – Wyjechała ze złością Roxy.
    
    – Nie wiedział. Nie było okoliczności, aby wszczynać temat o dziupli, poza tym nawet gdyby wiedział, skąd mógł przypuszczać, że wywiniesz taki numer? To był błąd, duży błąd – rzekł oschle James.
    
    Cassie uważnie słuchała każdego słowa, lecz zdążyła już wywnioskować, że nie wrócą do Alfy. Chyba. Była coraz bardziej zdenerwowana, zwłaszcza, że obok siedział Kris, który nie miał zbyt przyjaznej miny.
    
    – Kurwa, teraz ty będziesz mnie pouczał? Ty, który odszedłeś dawno temu i zostawiłeś mnie w tym syfie? Z tymi bydlakami? Ty, który nawet nie raczyłeś przyjechać, zobaczyć, co się dzieje? Wykorzystałeś to, że Anton ufa ci najbardziej, że znacie się od szczeniaka i zniknąłeś. Umyłeś ręce. Po co więc w ogóle wlazłeś w to gówno? Za namową Antona, z chęci zysku, chęci władzy, czy po prostu się nudziłeś? A może chciałeś zobaczyć, jak to jest pobawić się w mafię, co…?
    
    – Zamilcz! – wrzasnął Sick, gwałtownie zatrzymując auto.
    
    – Co, czyżbym szarpnęła odpowiednią strunę? – kontynuowała Roxy.
    
    Blackie się nachylił i mocno ścisnął dziewczynę za szyję.
    
    – Kurwa, stul pysk albo wyrzucę cię tu, w środku lasu – zagroził cierpko.
    
    Gdy Rita mruknęła wesoło przez ściśnięte gardło, Kris szybko wysiadł z wozu.
    
    – ...