1. To nie miało tak być – "Kurwa, na głowę upadłaś?!"


    Data: 06.06.2022, Autor: agnes1709

    ... Wypierdalaj! – zagrzmiał, tak agresywnie wyciągnąwszy dziewczynę z pojazdu, że ta przewróciła się na ziemię.
    
    Brunet wsiadł z przodu i ze złością trzasnął drzwiami.
    
    – Jedziemy – burknął.
    
    Sick spojrzał na niego ze zdumieniem, lecz po chwili auto ruszyło.
    
    Jechali już kilka minut i Cassie była coraz bliższa płaczu. Została sama i nie miała pojęcia, co robić. Kurwa, zawróć. – Błagała kierowcę, widząc, że chyba nie zamierzają wrócić po Ritę. Kris był wściekły, natomiast Sick znów zmienił się w głaz. Może poprosić? – Pomyślała, aczkolwiek nie miała odwagi się odezwać.
    
    Oddalali się coraz bardziej od blondynki, więc Cassandra zebrała się w końcu na odwagę i postanowiła interweniować. Trudno, wolę zapytać niż tam wrócić. – Zadecydowała, myśląc o Alfie. Nie zdążyła się jednak odezwać, bo Sick zatrzymał pojazd i spojrzał na Krisa.
    
    – Tak, chyba już przemyślała co nieco – rzekł Blackie.
    
    Szybko dojechali do miejsca, gdzie zostawili dziewczynę, lecz Roxy nie było.
    
    – Co, kurwa? – zaklął Kris i wysiadł. – Rox?! – krzyknął, lecz usłyszał tylko echo. – ...
    ... Roooxy!
    
    Nadal nikt nie odpowiadał, co wprawiło Cassie w stan totalnego rozgorączkowania. Zabrali ją? Przecież nikt nas nie mijał. – Kalkulowała. Roxy, wróć, błagam. – Gadała do siebie, widząc jednocześnie, jak Rita jedzie w tej chwili zamknięta w bagażniku.
    
    – Kurwa, Sick – mruknął miałko Kris, wsadzając głowę do pojazdu. Już nie był taki hardy.
    
    – Poczekamy – zarządził mężczyzna, odpalając papierosa. – Nikt nie przejeżdżał, musi gdzieś być. Poza tym gdyby ją zwinęli, pojechaliby za nami – dodał.
    
    – Co ci mówiła? – Blackie spojrzał na Cassandrę.
    
    – Nic – bąknęła Cassie.
    
    – Kurwa, mów, dziewczyno. Dzwoniła jeszcze do kogoś? Rozmawiała z kimś?
    
    – Chyba… chyba z szefem.
    
    – O czym rozmawiali?
    
    – Nie wiem… że… że nie uciekła, tylko… tylko potrzebuje kilku dni. Chyba tylko tyle. Nie wiem… nie pamiętam, przepraszam – odparła płaczliwie dziewczyna.
    
    Kris wyjął ze schowka flaszkę.
    
    – Kurwa, gdzie mogła pójść? Naprawdę myślała, że ją tu zostawimy? No kurwa, co za głupia, nierozsądna suka. – Upił łyk. Był coraz bardziej zdenerwowany. – Pójdę jej poszukać. 
«1234»