-
Australian Air (XI)
Data: 26.06.2022, Kategorie: siłownia, bar, Autor: Mandie
Od pamiętnej nocy z Nickim i Erickiem minęły 3 tygodnie. Nicky wrócił do Stanów, z Erickiem nie utrzymywałam kontaktu. Przez ten czas nie działo się nic ciekawego, oprócz tego, że poznałam Jennifer. Była urocza i tak bardzo podobna do swojego taty. Miło patrzyło się na ich dwójkę razem, byli cudownym obrazkiem, dokładnie tym, czego ja nigdy nie będę mieć. Z miesiąca miodowego wróciła również Chloe z Cooperem. Okazało się, że spędzili cudowny czas na Karaibach. Uśmiechnięci, opaleni, pełni życia i jeszcze bardziej zakochani niż przed wyjazdem. Ja natomiast miałam wrażenie, że zatrzymałam się w miejscu. W firmie wszystko szło jak po maśle. Robert najwidoczniej odpuścił to, co stało się między nami ostatnim razem, na co odetchnęłam z ulgą. Dni mijały powoli, za oknami zaczynało się robić trochę chłodniej, po prostu czuć było, że zbliża się jesień. Co może było dziwne, miałam jakąś awersję do facetów. Wolałam zadowalać się sama, w domowym zaciszu. Jedyną rzeczą, która nadal nie potrafiła mi przejść przez głowę była obecność Ericka w filmach porno. Kiedy patrzyłam na jego nagie ciało i sztywnego członka wbijającego się w jakąś panienkę, przypomniałam sobie, jak to było między nami. Teraz mogłam im tylko zazdrościć. Mogłam mówić o nim wszystko, ale kochankiem był doskonałym. Z drugiej strony, nie zamknęliśmy sobie drzwi tak całkowicie. Szansa na jakiś numerek była zawsze. Jak co rano biegłam przed siebie, bijąc się z tymi wszystkimi myślami. Już niedługo zbliżała się nasza ...
... pierwsza podróż służbowa do USA. Robert do tego zadania oczywiście wydelegował mnie, skoro tak dobrze radziłam sobie z kontaktami w Szwecji. Uśmiechnęłam się na tą myśl. Stosunki z tym krajem były bardzo przyjemne, niestety zbyt rzadkie. Czasami miałam ochotę wsiąść w pierwszy lepszy samolot i ruszyć do Sztokholmu, żeby chociaż na chwilę wpaść w ramiona Gunnara. Jednak nie tak się umawialiśmy, no i to nie było do mnie podobne. Chociaż ostatnimi czasy zmieniło się wszystko. Znowu zaczynało mi czegoś w życiu brakować. Zaczęłam próbować nowych rzeczy. Oprócz joggingu, który uprawiałam rano, dodałam drugi w godzinach popołudniowych lub wieczornych, w zależności od dnia tygodnia. Zaczęłam również chodzić na siłownię. Głównie w weekendy. Bywało jednak tak, że w ciągu tygodnia byłam tak wkurwiona, iż musiałam się gdzieś wyładować, bądź po prostu miałam jeszcze na to siłę. Biegłam przez park patrząc na wszystkich ludzi. Była sobota, dlatego pozwoliłam sobie na dłuższy sen i dopiero po 9 ruszyłam w trasę. Skrupulatnie ją wydłużałam, co doskonale odczuwałam na własnej kondycji. Taki czas dla mnie samej, z muzyką w uszach, był cudowny. Dzisiaj jednak umówiłam się z Chloe, aby w końcu opowiedziała mi jak tam im życie mijało. Zdawałam sobie jednak sprawę, że to ja wpadnę pod ogień pytań. Była cudowną przyjaciółką, ale czasami jej wścibskość była porażająca. Doskonale wiedziałam, że jednym z jej małych marzeń było ponowne połączenie mnie i Nickiego. Nasze życie erotyczne było na jak najlepszym ...