1. Australian Air (XI)


    Data: 26.06.2022, Kategorie: siłownia, bar, Autor: Mandie

    ... cię to nie ominie, możesz być tego pewna! Co do naszego wyjazdu, nie miałam pojęcia, że zabiera mnie właśnie tam! Wiesz dobrze, że to zawsze było moje marzenie, a teraz, kiedy już się spełniło, mam wrażenie, że to był tylko sen. Było idealnie, lepiej być nie mogło, naprawdę. Wynajęliśmy nawet jacht i pływaliśmy samotnie po wodach Morza Karaibskiego. Tylko my dwoje i żadnych problemów. Czas stanął w miejscu, naprawdę...
    
    - To po tobie widać. Widać, że opuściły cię wszystkie złe moce, a jak zderzenie z rzeczywistością?
    
    - Chyba jeszcze nie do końca się z tym uporałam...
    
    - To nie jest takie trudne, dasz radę - uśmiechnęłam się, próbując podnieść ją na duchu.
    
    - Możesz mnie sama trochę do tej rzeczywistości wprowadzić - gdyby mój wzrok zabijał...
    
    - Okej... Również spędziłam wspaniałe tygodnie, ale wiem, że to ci nie wystarczy. Poznałam córkę Nickiego. Jenna to naprawdę urocza dziewczynka, tak bardzo podobna do niego. Spędziliśmy miłe chwile, inne bardziej od drugich. Zrobiłam rzeczy, których nie robiłam wcześniej i zaliczyłam trójkąt z Nickim i Erickiem.
    
    Widziałam jak oczy Chloe robią się tak wielkie jak spodki. Mogła się spodziewać wszystkiego co powiem, ale nie tej ostatniej części. Doskonale pamiętała jak zachował się Erick na jej weselu i była pewna, ja z resztą też, że nie będę chciała mieć z nim nic do czynienia. Jaki ten świat przewrotny.
    
    - Po za tym, zagrałam trochę Robertowi na nosie, ale chyba mu przeszło bo po 3 tygodniach nic się nie działo, nadal ...
    ... zachowuje się normalnie. Podpisaliśmy kontrakt z firmą z USA i oczywiście, przez wzgląd na idealnie załatwiane stosunki ze Szwecją, to mi przypada zaszczyt odwiedzania San Francisco 3 razy w roku.
    
    - Nie próżnowałaś - wydukała w końcu.
    
    - A czy ja kiedykolwiek próżnuję? Życie jest od tego aby łapać wszystko, a najlepiej jeszcze wycisnąć więcej. No, ale okej... Jest mega dobry w łóżku, a moje reakcje są takie same jak te naście lat temu. Pociąga mnie niesamowicie i fizycznie, i ta jego chora mentalność, ale ja nie jestem osobą, która daje się zamknąć w klatce... To znaczy... Przepraszam, po prostu wydaje mi się, że nie jestem gotowa na przyrzekanie komukolwiek, że będę mu wierna aż do śmierci. To jest totalnie nie w moim stylu i ty dobrze o tym wiesz...
    
    - Wiem Mia, wiem, ale zdaję sobie również sprawę z tego, jacy wy jesteście do siebie podobni.
    
    - Przestań mnie swatać, okej?
    
    - Nie swatam cię! - mój wzrok wyrażał w tym momencie "jesteś tego pewna?" - No może trochę... Po prostu chciałabym, abyś była szczęśliwa. Dobrze wiedziałam, że ten twój atak na jego osobę to jest oznaka zainteresowania i to grubego zainteresowania!
    
    - Przecież nie pochowałam go razem z Erickiem. Nikt nie powiedział, że nie możemy nadal utrzymywać ze sobą kontaktu.
    
    - Ahh, czyli jednak! Cieszy mnie to bardzo!
    
    - Wiedźma z ciebie Chloe, wiesz?
    
    - Wiem! Ale, ale trójkąt z Erickiem? Dziewczyno...
    
    Rozłożyłam ręce w geście "nic na to nie poradzę". Bo tak naprawdę zastanawiałam się nad tym i ...
«1234...9»