-
Sierpniowy urlop
Data: 30.07.2022, Kategorie: wycieczka, urlop, studenci, Autor: Baśka
... Marek całując mnie intensywnie pieścił moje piersi, natomiast Karol długo gładząc mój brzuszek doszedł do miejsca, kiedy mógł wsunąć swoją dłoń między moje nogi i dotknąć całej Cipki. Takie pieszczoty spowodowały, że ich pałeczki zrobiły się i duże i twarde. Wówczas usiadłam na łóżku, oni stanęli przede mną, ja chwyciłam ich pałeczki i biorąc je do ust, raz jedną, raz drugą, dalej ich podniecałam, aż przyszedł moment, że nie wytrzymali i prosto na mnie spłynęły dwa ciepłe strumienie. Podziękowałam im, mówiąc, że czas spać, bo jutro też jest dzień i czas obowiązków. Ale ta środa już była inna. Owszem, rano poszliśmy do lasu, ale gdzieś po dwóch godzinach, akurat była to jakaś przecinka, chłopcy stanęli, Karol za mną, Marek przede mną, położył mi ręce na ramionach i zaczął całować. Karol chwycił mnie za biodra, przesunął ręce do przodu, odpiął guzik od spodni, rozsunął zamek i zaczął je systematycznie zsuwać w dół. Prawdę mówiąc, już wczoraj miałam na nich chęć, toteż dzisiaj się nie broniłam. Marek cały czas trzymając mnie w ramionach całował, abym nie mogła nic powiedzieć, a Karol delikatnie wsunął rękę między nogi, szukając stosownej dziurki, a gdy ją znalazł wypełnił ją swoim palcem. Poczułam go głęboko, a gdy zaczął nim coraz mocniej napierać robiło mi się coraz przyjemniej. Aż przyszedł moment, kiedy Cipka puściła swoje soki, więc odsunęłam rękoma się od ust Marka, mówiąc - dajcie mi zdjąć spodnie. To poskutkowało, przytrzymali mnie, ja zdjęłam buty, zdjęłam ...
... spodnie, ponownie założyłam buty i opierając się rękoma o dosyć wysoki pieniek wystawiłam im swoje biodra. Pierwszy wszedł Karol, poczułam go mocno, bo pomimo młodego wieku, jego pałka nie należała do najmniejszych. Czułam, jak się dobija do mojej szyjki ulegając coraz większemu podnieceniu, aż przyszedł moment, kiedy mocno jęknęłam, czując, że on też dochodzi. Wsunęłam w krocze podpaskę, kilka mam ich zawsze w swoim plecaczku i poprosiłam o chwile oddechu, ażeby czegoś się napić. Rzeczywiście łapczywie wypiłam kilka łyków wody, którą mieli ze sobą i tak samo wystawiłam się Markowi. Ta krótka przerwa spowodowała, że moja Cipka też odetchnęła, a przez to czułam go równie dobrze, jak Karola. W tej leśnej ciszy słychać było tylko obijanie się jego bioder o moje, moje pojękiwanie i jego przyspieszony oddech, aż przyszedł moment spełnienia. Ja mocno jęczałam, on prawie krzyknął i wlał we mnie całą zawartość swojej pałki. Chwila oddechu, ubieranie i poszliśmy dalej, oni wykonywać swoje obowiązki, a ja spacerować z nimi, robiąc dla siebie co ciekawsze zdjęcia. Wróciliśmy do domu, zjedliśmy obiad i ja poszłam się położyć. Kontrast po miejskim powietrzu, atrakcje "lasu" spowodowały, że się nawet zdrzemnęłam. Obudzili mnie na kolację, a po niej znowu wylądowaliśmy u mnie. Ponieważ było ciepło, przyszli tylko w koszulkach i szortach. Tym razem ja przejęłam inicjatywę, poprosiłam Karola, aby się położył na łóżku, ale dosyć wysoko, oparłam się na jego biodrach rękoma regulując sobie ...