1. Fan Art


    Data: 24.08.2022, Kategorie: deadpool, fan art, fan fiction, avengers, Autor: deal

    ... Lizzie – jęczał. - O, słodki melonie, jak mi dobrze! Ależ jesteś ciasna, mógłbym cię tak pierdolić, aż byś pękła. Chociaż nie wiem, czy nie owinąłbym cię taśmą i nie rżnął dalej.
    
    W pewnej chwili wysunął się z obu jej otworów i obrócił na wznak. Uklęknął nad nią przygniatając ręce do materaca i chwytając głowę ponownie nakierował nabrzmiałego penisa na usta.
    
    - Grzeczna Lizzie, łap obiecany przysmak – pchnął aż po nasadę.
    
    Dziewczyna posłusznie obrabiała go spoglądając w górę mętnym wzrokiem. Czuła na języku swoje soki i podniecał ją ten smak. Patrzył z przechyloną na bok głową chichocząc jak krztusiła się, gdy wpychał się w nią głębiej. W końcu odpuścił jej ustom i ponownie ustawił się między udami, które rozchyliła zachęcająco na boki. Rżnął ją unosząc szczupłe kostki Moniki na wysokość własnych bioder.
    
    - Wiesz, jesteś ciasna jak marzenie, ale prawdziwa Lizzie była od ciebie lepsza w te klocki. Zawsze jak zaczynałem ją pierdolić, tak zabawnie dyszała – naśladował ten dźwięk.
    
    Monika zamknęła oczy i oddała się przyjemności. Poruszał całym jej ciałem wprawiając w ruch cycki. Podskakiwały z każdym pchnięciem. I znów na szczyt, pchnięcie po pchnięciu. Bliżej i bliżej, już i już...
    
    Zatrzymał się nagle, schylił w bok, a po chwili brzucha dotknęło coś zimnego. Spojrzała na przedmiot i zamarła. Błyszczące ostrze długiego noża sunęło czubkiem po białej skórze zostawiając delikatny różowy ślad.
    
    - Nigdy nie jebałem wypatroszonej laski – wpatrywał się w kreślone ...
    ... esy-floresy. - Chcesz być moją pierwszą?
    
    Nie mogła wydusić z siebie słowa. Patrzyła to na nóż, to na niego. Nie wiedziała czy to dzieje się naprawdę, czy to senne halucynacje. Było jej dobrze jak we śnie, ale teraz realne przerażenie rozlewało się mrożąco gorącą falą po ciele.
    
    Uniosła się, chwyciła w garść materiał jego maski i przyciągnęła do siebie. Białe plamy oczu wyrażały zdziwienie, albo jej odwagą, albo głupotą.
    
    - Słuchaj, pojebańcu – szepnęła w odległości kilku centymetrów od otwartych ze zdziwienia ust. - Nie wiem skąd się tu wziąłeś i mam to w dupie, ale skoro już jesteś, to bądź tak miły i zamknij ryj. Jedyne czym chcę być teraz patroszona to twój kutas – kończąc zdanie szarpnęła biodrami w ponaglającym ruchu.
    
    Zszedł z materaca w międzyczasie chowając nóż do przytroczonej do łydki pochwy. Zdjął dziewczynę z łóżka, oparł plecami o ścianę i podniósł oplatając jej uda wokół własnej wąskiej talii. Początkowo powolne pchnięcia stały się szybkie i mocne. Trzymał jej biodra nadziewając ją raz po raz na sztywny pal, gdy głowa Moniki wybijała rytm uderzając o ścianę z karton-gipsu.
    
    - Lizzie – zawył spinając całe ciało.
    
    Pchał mocno, rozciągając nastoletnią cipkę do granic. Sięgnął między jej pośladki, wbijając palce w różowe ciało między nimi. Patrzyła na pracujące mięśnie brzucha nad łonem. Wybrzuszone bicepsy drżały pod utrzymywanym ciężarem jej ciała, mocno uczepiona biodra dłoń zatopiła się w skórze. Orgazm uderzył w nią jak fala i spychając w topiele ...
«12...4567»