1. Mam na imie Matylda


    Data: 01.09.2022, Kategorie: Trans Autor: Konrad Milewicz

    Mamie powiedziałem, że będę nocować u kolegi. Co lepsze, uwierzyła w to. Tak jak wierzy w to, że nadal biorę tabletki spłukiwane w toalecie, bo źle się po nich czuje i nie przynoszą efektów. Pani Wanda powiedziała jednak, że jeśli ona się zgodzi, to mogę zostać dzisiaj na noc. Pierwszy raz w życiu mam spać poza domem. Ale nie to jest ekscytujące. Dreszcz podniecenia wywołuje wiklinowy koszyk stojący na szafce do butów, do którego przypięto karteczkę „Czekam w ogrodzie, kochana. Pamiętaj o puzderku”.Ledwo dotykam go by podnieść, widzę Beatę. Z tego co wiem, jest prawie dziesięć lat starsza niż ja, ale niezamężna i bezdzietna, więc powinienem w jej mniemaniu ją szanować. Zatrudniona tutaj jako gospodyni, to lepsze słowo niż „służąca”. Nie wiem, czy bardziej jej zazdroszczę wyraźnie kobiecych kształtów i długich włosów, czy nie lubię jej surowego, wrednego spojrzenia, nawet gdy się uśmiecha. Przynajmniej już nie wymyśla kolejnych obelg. Widać, znudziło się jej. Fartuch ma zawieszony na sukienkę.- Jak dziwadło zamierza się kąpać, to niech idzie do góry. - mówi wreszcie, podkreślając to określenie, jakby zadowolona, że je wymyśliła – Dopiero skończyłam myć dolną łazienkę dla gości. Jak tam nabrudzisz, to umyje ją zawartością tego twojego koszyczka.Kiwam jej głową, pochylając głowę by nie patrzeć w tę twarz. Pośpiesznie idę po schodkach, wciąż czując na sobie jej wzrok. Dziwadło. No dobrze, to najmniej uwłaszczające ze wszystkich określeń, które już wypowiadała. Zamykam się w łazience.Wanna na lwich nóżkach napełniała się parującą wodą, gdy zdejmuje przyduże ubrania skierowane do chłopaków w moim wieku. To wymóg matki, mam wyglądać jak inni nastolatkowie. Nie czuje się z tym dobrze, ale co? Bluza z kapturem, koszulka z wzorem-graffiti, spodnie na najkrótszym skórzanym pasku z dorobionymi trzema dziurkami, skarpetki.W lustrze moje ciałko jest blade i kościste, pozbawione włosów. Endokrynolog nazywa to „zaburzeniami hormonalnymi, chłopcze”. Ja zaś „bezpłciowa powłoka”, „niedojrzewaniem” i „przypominam dziecko”. Koledzy się golą czy też zapuszczają brody, ja nawet nie mam włoska nad łukiem amora. O i śmieją się, że chyba depiluje nogi, ha ha. Marzy mi się, by mieć dłuższe włosy, ale znów matka uważa, że nie. „Wtedy już naprawdę ludzie będą myśleli, że jesteś dziewczynką”. Jasne, teraz patrzą i szukają właściwej formy, zwłaszcza gdy im odpowiadam tym durnym, wysokim głosem. Ostatecznie decydują się kierować ubiorem i zapachem, wybierając męską. Przelewam z dużej butelki płyn do kąpieli, by łazienkę zalał zapach drzewka sandałowca.Nabieram mocno powietrza i unoszę wzrok w górę. Nie chce na niego patrzeć. Dopiero teraz spuszczam bokserki i kieruje się do wanny, by w całości zniknąć w obfitych ilościach piany. Jest jak skaza na ciele. Łysy, brzydki i mały robal do sikania. Niewiele większy od palca. Obrzydliwość. Wypuszczam powietrze, wciąż trzymając oczy zamknięte.Za dwa lata będę pełnoletni, wyprowadzę się od matki, pożyczę od pani Wandy pieniądze i zrobię ...
«1234...10»